dnia: 2009-02-02 18:13:55 skomentował(a):

1. Nie mam pojęcia kiedy powstanie Biedronka ale Jeżeli ktoś nie chce tam robić zakupów to ma swój wybór,A z tego co wiem to duzo ludzi robi tam zakupy a kierownictwo od początku tzn.9-lat widzę te same

dnia: 2009-02-02 18:32:38 reszelak skomentował(a):

2. Dziwne rzeczy pani pisze o sklepie Pelcowizna.Codziennie chodze tam na zakupy i kierownictwo marketu jest wciaz te same.Ponadto zupke chinska kupilem wczoraj za 1.10zl.,jak pani kupila przeterminowana rzecz to trzeba bylo isc do kierowniczki sklepu i to zalatwic.Promocja nie raz byla w tym sklepie i czesto korzystalem z niej i nie przypominam sobie zeby cos bylo po terminie.Nawet jak towar ma 2 dni do konca spozycia to jest dobry,a jak nie chcesz to po prostu nie kupujesz, nikt przeciez nie wrzuca ci na siłe jak to robia w Ełckim.

dnia: 2009-02-02 19:15:55 lumin skomentował(a):

3. Ełcki, hahaha. I wszystko jasne!

dnia: 2009-02-02 20:01:28 nik skomentował(a):

4. Każdy chodzi do sklepu jaki mu odpowiada.nie ma przymusu chodzenia do pelcowizny.

dnia: 2009-02-03 11:47:27 reszelanka 57 skomentował(a):

5. Tak, czy siak, w Reszlu powinien powstać Market konkurencyjny dla PELCOWIZNY. Przy reszelskich (niskich) zarobkach, każda złotówka się liczy. Reszelanie bardzo dużo tracą na braku np. BIEDRONKI. Uważam, że każdy ma prawo do do wyboru, w jakim sklepie chce robić zakupy. W Reszlu takiego wyboru nie ma, ponieważ jest tylko PELCOWIZNA, a sklepiki naszych "Rodaków" mają horendalne ceny. Myślę, że to jest w naszym interesie, żeby powstał drugi MARKET.

dnia: 2009-02-03 11:51:42 reszelanka 57 skomentował(a):

6. Tak, czy siak, w Reszlu powinien powstać Market konkurencyjny dla PELCOWIZNY. Przy reszelskich (niskich) zarobkach, każda złotówka się liczy. Reszelanie bardzo dużo tracą na braku np. BIEDRONKI. Uważam, że każdy ma prawo do do wyboru, w jakim sklepie chce robić zakupy. W Reszlu takiego wyboru nie ma, ponieważ jest tylko PELCOWIZNA, a sklepiki naszych "Rodaków" mają horendalne ceny. Myślę, że to jest w naszym interesie, żeby powstał drugi MARKET.

dnia: 2009-02-03 12:23:03 ktos2 skomentował(a):

7. nie powstanie Biedronka, bo na to nie pozwolą kupcy reszelscy, przecież by zbankrutowali....

dnia: 2009-02-03 13:48:00 majes182 skomentował(a):

8. a pasztetowa po ile w Ełckim?

dnia: 2009-02-03 15:35:18 szary08 skomentował(a):

9. A kto ja pasztetową z Ełckiego?

dnia: 2009-02-03 19:26:14 RESZELANKA skomentował(a):

10. Niniejszym pragnę oświadczyć ,iż nie pracuję w "ełckim " i w żaden sposób nie jestem związana z handlem .Guzik mnie również obchodzi ,czy ktoś splajtuje ,czy tez nie!Prawa rynku są wszak bezlitosne .Jestem mieszkanką Reszla i chcę tu kupować towary w rozsądnych cenach ,a nie płacić wysokie marże .Tak a'propos:za zakupy w Biedronce zapłaciłam 100 zł ,zadałam sobie trochę trudu i porównałam ceny z Pelcowizny. Wyszło ok. 50 zł różnicy .Oczywiście na korzyść Biedronki. I czy to nie wyzysk ludzi z miasteczka gdzie nie ma konkurencji?

dnia: 2009-02-03 20:17:40 janko skomentował(a):

11. Napisanie ,że nie musicie kupować jest nierozsądne,jak nie będziemy kupować ,to drogie Panie nie będziecie mieć pracy.Idąc za głosem ludu to faktycznie przydałby się sklep o tańszej strukturze.Pelcowizna ma ceny warszawskie,może Radni mają jakiś wpływ,aby otworzyć jakiś tańszy sklep.Pracy nie ma ,a ceny rosną.

dnia: 2009-02-04 08:35:50 moba skomentował(a):

12. Zastanawia mnie to, że wszyscy narzekają na, ich zdaniem, zawyżone ceny w reszelskich sklepach, w tym także w Pelcowiznie, ale jakoś nie widać nikogo, kto chciałby ten fakt wykorzystać i otworzyć sklep gdzie będą niższe ceny, czyli według niektórych nie będzie "wyzysku ludzi z małego miasteczka". Przecież to jest potencjalnie żyła złota ! Otwierasz jeden z drugim takich sklep i cały Reszel wali to was drzwiami i oknami, bo macie towar w niższych cenach niż konkurencja ! Wykosicie reszelskich kupców, Pelcowiznę i jeszcze zarobicie na tym ! Tylko dlaczego nikt tego nie robi ?

dnia: 2009-02-04 11:59:53 reszelak skomentował(a):

13. wlasnie to jest dobre pytanie!wszyscy tylko narzekaja..ale nikt nie ma zamiaru nic otwierac, bo wie ze szybko z torbami by poszedl.

dnia: 2009-02-04 12:01:36 reszelanka 57 skomentował(a):

14. To nie chodzi o narzekanie, a o nowy MARKET, a ceny u naszych "Sklepikarzy" są cały czas ponad "normę" i tego nie da się ukryć. Przecież wszystkim wiadomo, że u nas w Reszlu jest bardzo drogo, i w sklepach i ogólnie życie, przede wszystkim woda. Czasami mam wrażenie, oczywiście na podstawie ceny wody, że zawiera ona drobinki złota, A może zawiera, a my mieszkańcy nic o tym nie wiemy???

dnia: 2009-02-04 12:32:19 moba skomentował(a):

15. czytając wpisy na forum widać, że jednak chodzi o narzekanie na reszelskich kupców, a market miałby być rozwiązaniem problemu cen - ale dlaczego akurat "market" ? powraca moje poprzednie pytanie: czy nie można załatwić tej sprawy poprzez zwykły sklep z niższymi cenami ?

dnia: 2009-02-04 16:30:48 ktos2 skomentował(a):

16. WyobraĽcie sobie sytuację, że w Reszlu powstaje Biedronka, całe miasto zaczyna robić tam zakupy, co się dzieje z resztą sklepów?upadają, to jest odpowiedĽ na pytanie, dlaczego w naszym mieście nie powstanie taki sklep...co do tego sklepu z niższymi cenami, to byłoby to przedsięwzięcie skazane na porażkę, przecież taki sklep nie zarobi na siebie...

dnia: 2009-02-04 19:56:35 moba skomentował(a):

17. Z wygłaszanych tu opinii można wywnioskować, że forumowicze zarzucają kupcom zawyżaniem cen, co jak rozumiem oznacza dla tych forumowiczów sprzedawanie towaru drożej niżby to wynikało z kalkulacji kosztów + godziwy zysk. Ci forumowicze zdaje się sugerują, że kupcy umówili się i specjalnie kalkulują ceny powyżej godziwego zysku. Załóżmy przez chwilę, że tak właśnie jest. Jeżeli więc sklep z niższymi cenami miałby nie zarobić na siebie, to by znaczyło, że kalkulowanie niższych cen jest nierealne, nie odzwierciedla kosztów działalności i w związku z tym posądzanie kupców o nieetyczne działanie jest chybione i ani kupcy reszelscy ani nikt nowy, kto otworzyłby sklep, nie będzie w stanie zaoferować niższych cen. Wniosek: kupcy reszelscy oferują uczciwe ceny.

dnia: 2009-02-04 19:59:49 lina skomentował(a):

18. Czy ktoś się zastanawia jak mamy przeżyć za 600 zł miesięcznie,może taka Biedronka właśnie przydałaby się.Ci co zarabiają wiecej jeżdzą właśnie po takich sklepach,nas nie stać na takie wyjazdy.A może ktoś zrobiłby filię Biedronki czy jakiegoś innego tańszego sklepu.Tu chodzi o ludzi ,którym nie starcza na życie.

dnia: 2009-02-04 21:13:18 solid_strikes_again skomentował(a):

19. Moba, sklep z niższymi cenami jest dużo gorszym rozwiązaniem niż market. Przecież dyskonty typu Biedronka mają swoją gamę produktów, a ich cena jest znacznie niższa niż cena w sklepach. Dlatego własnie market pozwoliłby na obniżenie kosztów życia w mieście. Inną sprawą jest bezrobocie, które mógłby on spowodować, choć przecież do obsługi takiego marketu również potrzeba kadry pracowniczej. Tak czy inaczej-w chwili obecnej nie ma co marzyć o markecie, zbyt wielu kupców ma wpływy w tym mieście. A szkoda...

dnia: 2009-02-04 21:59:43 skomentował(a):

20. Chodzę tam na zakupy i nie widziałem,żeby zmieniło się kierownictwo.Skąd ta myśl,że wrosły marże a może po prostu ceny zakupu są większe a zupki widziałem za 1,20zł

dnia: 2009-02-04 22:00:37 skomentował(a):

21. Chodzę tam na zakupy i nie widziałem,żeby zmieniło się kierownictwo.Skąd ta myśl,że wrosły marże a może po prostu ceny zakupu są większe a zupki widziałem za 1,20zł

dnia: 2009-02-04 22:07:50 skomentował(a):

22. nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do Pelcowizny choć sam tam jeżdżę po zakupy ale jakoś nie zauważyłem drastycznych podwyżek w innych sklepach też podnoszą ceny a towaru po terminie jakoś nie udało mi się kupić kupywałem nawet dzisiaj zupkę za 1,20 są w różnych cenach tżeba było poszukać tańszej przecież tam można dokładnie sprawdzić towar i poczytać!

dnia: 2009-02-05 11:20:42 moba skomentował(a):

23. Lina-paulina ja wiem, że za niską pensję trudno jest wyżyć, ale z drugiej strony trudno winić za ten stan rzeczy reszelskich kupców. Każdy chciałby niższych cen, włącznie ze mną. Moje wpisy na forum mają na celu wyjaśnienie tylko tego, że posądzanie reszelskich kupców o jakieś niecne praktyki cenowe jest bez sensu, bo nikt inny nawet nie próbuje otworzyć tańszego sklepu, czyli potencjalny nowy kupiec sam widzi, że nie ma już z czego zejść z tymi cenami. Jeśli chodzi o otwieranie filii Biedronki: chyba nigdy nic takiego nie miało miejsca, ponieważ właściciele sieci Biedronka (czy każdej innej) otworzą market w danym mieście tylko wtedy gdy to będzie się OPŁACAŁO, czyli wtedy gdy są pewni osiągnięcia określonego poziomu obrotów. Filia, a więc jakiś mniejszy market niż standardowo, z definicji nie gwarantuje osiągnięcia odpowiednich obrotów (bo jeśli gwarantuje, to po co jakaś filia, od razu otwiera się normalny market). Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiała jest zasada działania sieci marketów. Sprawa nie polega na tym, że oni ot tak sobie ustalają niższą cenę na ten sam towar co w innych sklepach, więc jak otworzą "filię" to będą mogli podsyłać do tej filii towary o niższych cenach. Oni mogą kalkulować niższe ceny tylko dlatego, że zarabiając mniej na cenie towaru, osiągają założone zyski (nie małe) poprzez ogromny obrót. Tak więc cały sens marketu opiera się na tym, że MUSI on mieć ogromny obrót (zapewne z góry wyliczony) w przeciwnym przypadku biznes przestaje się opłacać. Dlatego nie ma mowy o jakiś filiach.

dnia: 2009-02-05 13:01:43 reszelanka57 skomentował(a):

24. No właśnie. Cały czas zastanawiam się, dlaczego któryś ze sklepów nie zrobi takich niskich cen, a tym samym bardzo dużego obrotu. Przecież oczywiste jest, że gdyby te niskie ceny w tym danym sklepie utrzymywały się, to ten potencjalny sprzedawca zrobiły olbrzymi obrót. Now ięc ponownie nasuwa się pytanie, dlaczego któryś ze sklepów tego nie robi. Już odpowiadam. Przede wszystkim inni "Sklepikarze" "powieĽliby Go", jeżeli jest to oczywiste, to żaden z nich tego nie zrobi, Woli nie narażać się innym, a swoje i tak zarobi tymi cenami, co ma, bo ludzie jeść muszą. Jeszcze odnośnie tego, że nikt nie otwiera sklepów, a tylko się mądrzy. Po pierwsze, to nie jest mądrzenie się, a po drugie - nasi "Sklepikarze" swoją "karierę" zaczynali dużo, dużo wcześniej, kiedy to właśnie było o wiele łatwiej i każdy z nich wykupił już sklepy za "bezcen". Nie "przekrzykujmy" się na forum o to, o co nie jest warto. Natomiast na pewno jest warto upominać się o "Tańsze" sklepy, bo nasze społeczeństwo jest naprawdę ubogie.

dnia: 2009-02-05 15:40:09 lina skomentował(a):

25. Pelcowizna też jest filią warszawskiego Domu Handlowego,dlaczego w Reszlu nie mogłby powstać filia np.Kętrzyńskej Biedronki.Tylko miejsce potrzebne.Miał byc jakiś market koło Remy,co z tym pomysłem.teren sprzedany. Natomiast jeżeli chodzi o naszych kupców,to nie mają prawa mówic jak ma być ,my o tym decydujemy,gdzie mamy kupować.Oni sami też nie kupują u konkurencji ,tylko korzystają z tego ,że mogą zaopatrzyć się w hurtowniach. Tak więc ,każdy sobie radzi jak umie.

dnia: 2009-02-05 15:40:33 RESZELANKA skomentował(a):

26. W Reszlu otwarcie Biedronki na pewno opłacałoby się .O jej obroty też jestem dziwnie spokojna .A ,że jacyś kupcy będą mieli niższe dochody ,g... mnie to obchodzi.Muszę mieć wybór, gdzie chcę robić zakupy i za ile.

dnia: 2009-02-05 18:17:05 moba skomentował(a):

27. postaram się odpowiedzieć wszystkim ... maja182 ... Otwarcie Biedronki w Reszlu na pewno by się nie opłacało, bo gdyby było inaczej to już by dawno działała. Obawiam się, że właścicieli Biedronek, Aldików, Plusów i innych dyskontów g... obchodzi co my chcemy - ich interesuje, tak jak wszystkich, zysk.

dnia: 2009-02-05 18:18:02 moba skomentował(a):

28. lina-paulina ... przecież sami mówicie, że Pelcowizna nie ma niższych cen niż kupcy reszelscy i nie spełnia roli taniego sklepu... zresztą, to nie nazewnictwo jest ważne, filia, nadfilia, superfilia, to bez znaczenia, liczy się skala zaangażowania inwestora i spodziewany obrót. Nie wiem o co ci chodzi z tym, że kupcy nie mają prawa czegoś mówić ? ktoś coś ci mówił albo kazał ? wyjaśnij proszę ...

dnia: 2009-02-05 18:20:03 moba skomentował(a):

29. reszelanka57 ... początek rozumowania trafny, niższa cena napędza klientów, a więc rośnie obrót, ale dalej już jest gorzej. Załóżmy, że ten kupiec sprzedawał towar "Y" za 5 zł i sprzedał go 100 szt. w miesiącu i załóżmy, że z każdej sztuki miał 1 zł zysku. To jeżeli obniży cenę do 4,33 zł (obniżka ceny o 13,4%) to teraz będzie musiał sprzedać tego towaru 303 szt. żeby uzyskać ten sam zysk, i tak ze wszystkimi towarami, wszystkiego 3 razy tyle. Obrót mu wzrósł, ale zysku ma tyle samo, więc po co ta cała operacja ? To zaczęło by mieć sens gdyby sprzedał tego towaru 400, 500, 600 szt. a w Reszlu nie będzie tylu chętnych do zakupu (skoro dotychczas ledwo sprzedawał 100 szt.). Ponadto obniżając cenę spowoduje, że inni kupcy też obniżą cenę niezależnie od tego po ile kupili ten towar, nawet gdyby mieli sprzedawać bez zysku, ponieważ klient, który zacznie chodzić do innego sklepu, może tam kupować wszystko i już nie wrócić do poprzedniego sklepu. Na dłuższą metę żaden z kupców tego nie wytrzyma i w ostatecznym rozrachunku wszystko wróci do poprzedniego poziomu i to nie dlatego, że się zmówili, tylko dlatego, że przy ich poziomie zakupów w hurtowniach i uzyskiwanych cenach inaczej się nie da. Co więcej, ten kupiec nawet tak obniżając cenę i tak nie ma szans na konkurowanie z marketem, ponieważ kupiec przy dobrych układach zwiększy zamówienia w hurtowniach ze 100 szt. do np. 500 szt. a market zamawia ten sam towar w ilości 10.000 szt. i rozprowadza w swojej sieci, więc zawsze będzie miał rabat nieporównywalnie większy niż mały kupiec, a więc kupiec nigdy nie wystawi ceny tak niskiej jak market. To jest tylko ogólny przykład, ale mam nadzieję, że pokazuje w czym jest problem. W Reszlu nie można osiągnąć odpowiedniej skali sprzedaży, po prostu nie ma tylu ludzi o odpowiedniej zasobności, których można by przyciągnąć do sklepu nawet przy niższych cenach. Mechanizm działania marketów jest zawsze ten sam: wkraczają na dany teren kiedy przekonają się, że oferując odpowienio niską cenę będą w stanie przyciągnąć taką ilość kupujących, że pokryją oni "stratę" wynikającą z obniżonej ceny. Czyli market musi mieć pewność, że jeżeli jakiś towar będzie sprzedawał po cenie X% niższej to na pewno sprzeda go np. 2000 szt. miesięcznie - musi mieć pewność, że tą masę towaru zdoła wepchnąć na rynek. Markety oczywiście biorą pod uwagę to, że na lokalnym rynku są już inni kupcy i w związku z tym od samego początku muszą wejść z tak niską ceną, żeby dotychczasowi kupcy nie byli w stanie ich przebić a tym samym market będzie w stanie zdobyć wystarczającą masę klientów. Widocznie w Reszlu nie widzą takich perspektyw.

dnia: 2009-02-05 18:24:01 moba skomentował(a):

30. ... Reszelanka27 i Solid, coś tam piszecie, że kupcy reszelscy mają wpływy w mieście albo że "powieĽliby" kupca, który obniży ceny, nie sądzicie, że to trochę teorie spiskowe ? co mogą zrobić kupcy komuś kto obniży ceny ? albo komuś kto otworzy nowy sklep ? albo jak mogą zablokować powstanie Biedronki albo Aldika ? Odpowiadam: nijak. To mity....

dnia: 2009-02-05 20:58:37 solid_strikes_again skomentował(a):

31. każdy ma swoje zdanie na ten temat.

dnia: 2009-02-06 10:29:55 pro skomentował(a):

32. Po przeczytaniu powyższych wypowiedzi mam wrażenie,ze 99% nie ma pojęcia o tym co pisze. Jedynie posty Moby są rzeczowe i adekwatne do tematu rozmowy. Wlasciel biedronki - firma JMD - jeszcze nigdy nie otworzyla swojego sklepu w miejscowosci ponizej 15 tys meiszkancow. To jest ich pierwsze wymaganie i tym samym jedno z najwazniejszych. Poza tym inwestycja w taki sklep w Reszlu zwracalaby sie bardzo dlugo. Budowa nieruchomosci, parkingi, wyposazenie, zatowarowanie i inne koszta stale... To sa setki tysiecy, a nawet miliony zlotych. Gdyby jednak ktos chcialby otworzyc taki sklep, to kupcy nie maja tu nic do gadania. Chyba, ze jakas manifestacja... :) Co do cen w reszelskich sklepach, watpie, ze beda one nizsze. Nie ma zadnej zmowy i innych cichych ukladow pomiedzy kupcami. Wolumen zakupowy tychze sklepow jest zbyt maly, aby uzyskac lepsze ceny u dostawcow. Tym samym nie moga dac lepszych cen Wam. A zarobic trzeba...

dnia: 2009-02-06 15:57:10 RESZELANKA skomentował(a):

33. Co za bzdury! Znam jedno miasteczko w naszym województwie,mniejsze od Reszla ,gdzie Biedronka jest (Biała Piska). Tylko tam władze trochę się postarały.A tak w ogóle to śmieszą mnie te pseudo naukowe i przemądrzałe wywody "fachowców "od marketingu po kętrzyńskim "OXFORDZIE "

dnia: 2009-02-06 17:03:16 moba skomentował(a):

34. a który "wywód" ci chodzi reszelanko ?

dnia: 2009-02-07 15:08:49 reszelanka 57 skomentował(a):

35. Powiem więcej. W Korszach też powstanie "Biedronka". To będzie wstyd dla naszych "Władz"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

dnia: 2009-02-07 18:02:22 Ozi skomentował(a):

36. HMMm..Zastanawia mnie to że w Kętrzynie Miescie gdzie jest około 20tys. mieszkancow Są 3 biedronki i nie splajtują A W RESZLU NAWET JEDNEJ NIE ZROBIˇ WIEC NIEWIEM OCO CHODZI? Moim zdaniem powinna byc Biedronka ...Ja cos slyszalem ze tam kolo remy jest kupiony teren przez jakąś Siec Sklepów...Ale kiedy powstanie Biedronka to niewiem ...

dnia: 2009-02-07 22:40:52 afgan skomentował(a):

37. zrzucmy bombe na to miasto bedzie pozyteczniej dla swiata

dnia: 2009-02-18 16:00:30 anecia skomentował(a):

38. W pelcowiznie zupka chinska nie kosztuje 1,80 a 1,30 jesli juz.;)

dnia: 2009-02-27 17:31:14 jan skomentował(a):

39. Że nie ma Biedronki to chyba dlatego, że panuje w naszym mieście zmowa prywaciarzy. Dlaczego my ,Reszelacy musimy zostawiać pieniądze w innych miastach??????

dnia: 2009-02-27 17:31:23 jan skomentował(a):

40. Że nie ma Biedronki to chyba dlatego, że panuje w naszym mieście zmowa prywaciarzy. Dlaczego my ,Reszelacy musimy zostawiać pieniądze w innych miastach??????

dnia: 2009-02-27 18:47:20 123ela skomentował(a):

41. Anecia zupka kosztuje 1,8zł."Najlepsza"jest pani ze stoiska miesnego.Klijent stoi,apaniZ rozglada sie ,robi cos,niwiadomo co,a ty glupi klijencie stoj.

Ty odpowiadasz: *

e-mail: (*)

nick: *

proszę wpisać to słowo:

(*) - pola obowiązkowe

Uwaga.
Posty zawierające adresy stron www lub e-mail nie są zapisywane.
Treści o charakterze reklamowymusuwane,
Adresy e-mail nie są ujawniane.

wróć bez zapisywania