

1972. Od razu zaznaczam,¿e nie pracujê w sklepie, ale mia³am okazjê pracowaæ na studiach jako sprzedawca. ¿alicie siê na obs³ugê a mo¿e porozmawiamy o klientach przychodz±cych do sklepów: zbulwersowanych ¿e zapa³ki s± drogie, ¿e reklamówki nie daje sprzedawca a jak da to po co daje bo przecie¿ tym siê za¶mieca. a mo¿e wokó³ rozejrzyjcie siê i sami wyci±gnijcie wnioski. klient wchodzi do sklepu nie powie dzien dobry, otworzy drzwi i nie zamknie.g³upoty?jak ty mnie tak ja tobie
odpowiedz1. Wszystko to co napisa³a¶ to prawda ,ale niestety sklepowa za lad± powinna byc zawszy mi³a ,czy ma chumor ,czy tez nie
2. Chumor?
3. W³a¶ciwie, to po o¶miu godzinach pracy w sklepie i obs³udze upierdliwych klientów, to i "chumor" wyjdzie. Faktem jest,¿e naprawdê niektórzy klienci w ferworze zasad wolnego rynku i tezy przewodniej "klient nasz pan" czasami zachowuj± siê wrêcz chamsko. Mo¿na to zaobserwowaæ nie tylko zza lady, ale te¿ z kolejki. Nie wymagajmy wiêc od sprzedawcy, ¿eby nam pod nogi kwiaty sypa³ tylko dlatego,¿e kupujemy u niego dwie bu³ki.
4. nie dziw sie skoro co¶ jest nie tak i chcesz wyja¶niæ ¿e siê cena nie zgadza a ekspedientka wmawia Ci ¿e ¼le sprawdzi³a¶ a wêdlinê podaje t± sam± rêk± któr± wydaje ludziom BRUDNE pieni±dze.
Portal informuje, ¿e nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi umieszczanych przez u¿ytkowników na Forum.