Szmateksy, upór Reszla... zauważyliście że jest ich coraz więcej...? Jeśli jest jakiś sklep likwidowany to powstaje z tego szmateks i tak jest najczęściej... Nie uważacie że w Reszlu jest ich za dużo...?
Szmateksy w Reszlu...
Rozmowa rozpoczęta 11.07.2009, 13:16 · 7 odpowiedzi · 0 wyświetleń
No i dobrze ,lepiej taniej i firmowo,niż drożej i nie firmowo czyli po chińsku.Społeczeństwo nie ma kasy.
Moim zdaniem Reszelanin ma rację. W Reszlu jest już za dużo sklepów z używaną odzieżą. Dla mnie brakuje tu typowego sklepu z odzieżą męską(koszule,spodnie,garnitury)przykładem może być "Moda męska" w Ketrzynie. Myślę ze otwarcie takiego sklepu byłoby dobrym posunięciem...
Koszule są u P.Waluka i to dobrej jakości,a ganitury to faktycznie nie ma, ale chyba boją się w to wchodzić ,bo ile na Reszel potrzeba.
a ile w tym Reszlu jest szmateksów?przecież wcale żaden się nie otworzył,wręcz przeciwnie zamykają szmateksy,np.na reymonta,a te co były to i są.przecież w Reszlu otworzyły się dwie odzieżówki z nową odzieżą,a gdzie szmateks się otworzył?Ja nie widziałam...
W szmatach są lepsze rzeczy niz w sklepach i to za pare groszy ;)
ciekawe ile przeciętny reszelanin (tak jak i przeciętny polak)kupuje w swoim życiu garniturów.ja obstawiam że 2 w porywach 3.taki sklep w reszlu by się nie utrzymał.sklepy z odzierzą urzywaną pomagają zaoszczędzić i nie odbywa się to kosztem jakości,a wręcz przeciwnie.nie wiem w czym problem.sklepów sporzywczych też jest dużo.no i budowlanych sporo.co to za kłopot?
Zgadzam się,w Reszlu potrzebny jest sklep z chłopięcymi i męskimi ubraniami.Zaczynając od bokserek,spodenek,koszulek kończąc na spodniach,bluzach,kurtkach .Jedynym miejscem w Reszlu jest rynek u pani Ani,gdzie facet może sobie kupić spodenki jak i spodnie.