Dotarła do mnie lotka, że przy okazji porządkowania drzew przy drodze Reszel - Św. Likpka przedsiębiorczy sprzątający wykopali i ukradli kamienie graniczne między warmią i mazurami. Czy to prawda? Może admin podpyta lokalną władzę jak do tego doszło i kto ocalił kamyki?
kamienie graniczne
Rozmowa rozpoczęta 26.05.2007, 13:39 · 6 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Pewnie Jacek i Placek :) Na początku Księżyc, teraz kamienie. Tylko jak oni zdołali je udĽwignąć?
O tej sprawie czytałem już kilka tygodni temu na portalu WM :). Kamyki ocalili nasi dzielni policjanci :D. Dostali cynk, że kamienie zniknęły, pojechali na patrol, zauważyli w lesie stojącą ciężarówkę... no i sprawdzili, dlaczego sobie tak w lesie stoi ;D. Okazało się, że jakimś panom z Mrągowa spodobały się te kamyki ;).
I tak właśnie Polak Polaka okrada, dlatego rozumni uciekają.
Ci panowie z mrągowa do Bezled jechali nie chcieli granicy dwa razy przekraczać
:)
To prawda z tymi kamieniami, była kradzież ale poliucjanci ujeli sprawce nim opuścił ¦więtą Lipkę. Facet, który buchnał je miał poprostu zlecenie aby Mazury przesunąc blięej Mrągowa. Co do ¦więtej Lipki maja przenieść i bedzie obok Kalwarii Zebrzydowskiej, Klewno nad Czarny Dunajec, Pieckowo do Kołobrzegu, Zawidy do Holandii a to przez P.R. i tym sposobem zaorają tereny wokół Reszla a Reszel bedzie znany jako jedyne miasto w Polsce, które umarło.