Z tego co słyszałem jest wąska grupa ludzi, tutaj można powiedzieć ściślej - rodzina, która donosi, co jest wysoce niemoralne. To ludzie, którzy są pozbawieni jakichkolwiek norm moralnych! Taki typ człowieka, który denerwuje dosłownie wszystkich, który nie zwraca uwagi na siebie, ale potrafi wytknąć innym. Moim zdaniem powinno się gnębić takich ludzi! Sytuacja przypomina obozy koncentracyjne, gdzie za donoszenie zdobywało się paczkę fajek, żarcie, etc.
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Donosicielstwo - norma moralna
Rozmowa rozpoczęta 08.05.2007, 07:16 · 10 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Nie orientuję się w tej sytuacji, ale myślę, że porównywanie tego z obozem koncentracyjnym jest co najmniej nie na miejscu :].
Donosicielstwo nigdy nie było normą moralną.Owszem, różne osoby praktykowały tę działalność z upodobaniem /i często dla samej tylko satysfakcji / w różnych okresach historii i doby obecnej ale nigdy nie były ani popularne ani nie zyskiwały sympatii i akceptacji społecznej.Zjawisko to jest plugawe i nikczemne. Należy je tępić i demaskować z całą mocą.Zadaję sobie jednak pytanie,bo nie można wykluczyć słuszności spostrzeżeń Mlawo,czy aby nie wykształca się obecnie nowa grupa zawodowa ale nie rodzina.
Przepraszam - nie Mlawo a Malwo.
Masz rację DaVinci. Tylko należałoby jeszcze odróżnić od pospolitego donosicielstwa (które jak najbardziej trzeba piętnować) pożądaną postawę obywatelską, przejawiająca się w informowaniu np. Policji o naruszaniu przez kogoś prawa itp. Tylko, że wśród społeczeństwa wciąż jest żywe przekonanie, że ten kto takich czy podobnych informacji udziela odpowiednim służbom to "kapuś" albo "konfident"...
Wiesz Kamil, idąc tym tokiem myślenia to należałoby encyklopedycznie zdefiniować co to jest informowanie zgodne z obywatelską postawą a co perfidnym donosicielstwem.Wg mnie to ci co składają informacje o zachowaniach niezgodnych z prawem nie wstydzą się wystąpić z tzw imienia i nazwiska.Dla swoich informacji mają niezbite dowody naruszenia i łamania prawa.Natomiast ci inni to anonimowe szczury albo osoby znane tylko tym,którym donoszą dla przysłowiwych 30 srebrników lub zwykłej chorej zazdrości.Problem nie jest ani łatwy ani prosty i zapewne stary jak świat.Zapewne też nie doczeka się rozwiązania , będzie istniał póki gatunek homo sapiens będzie miał tyle samo wad co zalet.
daVinci od kiedy jesteś taki mądry.Wygłaszsz prawie uniweryteckie spostrzeżenia.
Od zawsze - przyjacielu, od zawsze.To jest wrodzone .
DaVinci, tacy "informatorzy" (w znaczeniu pozytywnym oczywiście) mają prawo do anonimowości, a tak naprawdę to rzadko który odważyłby się podać swoje personalia - nie tylko ze względów bezpieczeństwa. A co do tych dowodów - fakt, najlepiej byłoby mieć wszystko udokumentowane, ale trudno sobie wyobrazić żeby za każdym razem taki "informator" robił np. zdjęcia oprychom okradającym czyjś samochód... Oczywiście, że najlepsze byłby niezbite dowody albo wiarygodne zeznania... tylko, że zazwyczaj jest właśnie tak jak napisałeś - chora zazdrość, zawiść, albo po prostu chęć "dowalenia" nielubianemu sąsiadowi :]. Jakie się teraz cyrki wyprawiają z donosami od "życzliwych" do urzędów skarbowych :D....
I to jest Kamil właśnie to.Nie ma obywatelskich postaw bo trzeba chyba potem być świadkiem w sprawie. A tak to można dowalić komuś .Odebrać trochę zdrowia i etc,etc.Urząd skarbowy. ABW, i inne podobne urzędy zalewane są "życzliwymi informacjami". Z nich wybierają te,które im pasują a potem wielkie halo na cały kraj i szczeble niżej.Zwyczajne paskudztwo. Ech szkoda słów. Pozdro.
Szanowny Panie Adminie. Kolejny mój post nie znalazł sie na forum.Był grzeczny i intelektualny.Wywiązała sie dyskusja z Kamilem.Czyżby nie lubił Pan mistrzów Renesansu.???