Witam Drogich Reszelan,
Otrzymalem wlasnie do obejrzenia film na DVD o naszym miasteczku. Jako, ze dawno nie widzialem swojego rodzinnego miejsca, z duzym entuzjamem i podekscytowaniem zasiadlem przed monitorem wraz z moimi najblizszymi i zaproszonymi na te okazje goscmi, bedzac przekonanym, ze pokaze im moje rodzinne strony,powspominam , poopowiadam, itd...Nie chce nikogo zanudzac szczegolami naszych wrazen, kazdy moze zapewne dostac tenze "film" i sobie obejrzec i bedzie mial swoja opinie. Ale jako, ze jest to forum dyskusyjne, wiec pozwole sobie wyrazic swoja opinie. Takiej chaltury i zepsucia prostego, ale waznego dla nas Reszeleakow, tematu w zyciu nie widzialem ani sie nie spodziewalem.Po kilku chwilach sluchania pokaleczonej polszczyzny jak tez i smetnego glosu czytajacego (?) wylaczylem dzwiek, po prostu nie dalo sie sluchac narratora, sam staralem sie cos dopowiedziec do ogladanego tematu, ale nic z tego nie wyszlo. Temat pociety jak w szatkownicy do kapusty, kamera bladzaca to tu to tam, z pominieciem wielu, wielu powtarzam, znanych miejsc, o ktore az sie prosilo zeby pokazac, zeby sie pojawily w koncu na ekanie. Owszem , kosciol i tematyka zabytkow dominuje w tym filmie i chwala Bogu, tym mozemy sie pochwalic. Ale gdzie reszta? Gdzie np. zaklad Rema? Zaklad, ktory dawal prace i chleb tysiacom reszelskich rodzin, gdzie szkoly i osiedla mieszkaniowe, gdzie Tysiaclatka, nasza chluba z lat 70 -ych,szkoly srednie, rolniczak, ZSZ, spichlerz, sasiednie piekne wsie, gdzie kluby sportowe? Orleta Reszel ? Orliki? Gdzie sukcesy i osiagniecia naszego miasta? Gdzie ludzie, ktorzy tu mieszkali, dzialali i tworzyli i niektorzy sa tutaj nadal?Nie sposob wymienic wszystkiego co wazne, wazniejsze, a nie pokazane na tymze , majacym pretensje promocyjno-informacyjne, "filmiku" Chcialbym uslyszec odpowiedz od tworcow tego przepraszam "gniota" jaki cel ma stworzenie takiego obrazu Reszla, gdzie sa dwa Koscioly,ratusz, zakonnice defiluja po ulicach, dzieci jezdza na motocyklach po polu za parkiem a mieszkancy orzezwiaja sie piwem Zywiec...sielanka? Probowalem obejrzec jeszcze raz ten "twor" wysluchalem nawet do konca czytajacego tekst. Dobrze, ze bylem juz wtedy sam i nie musialem sie wstydzic za "polszczyzne" narratora, o dykcji i tempie czytania nie wspomne.Podsumowujac, cos pozytywnego -to ujecia krajobrazow Reszla i okolic ( akurat na szczescie dla naszego ucha narrator milczy wtedy i mamy nastrojowa muzyke).Podnosze ten glos, gdyz jak dochodza mnie wiesci z Reszla, film ten ma byc wpuszczony do obiegu jako oficjalna reklama naszego miasta...Chron nas Boze przed taka reklama !!!
film "Reszel i okolice"
Rozmowa rozpoczęta 22.01.2009, 05:25 · 10 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Witam, niestety muszę zgodzić się z poprzednikiem. Oglądałem ten film ze znajomymi. Nie zachęca on do przyjazdu do Reszla, film jest nieprofesjonalny, składa się z przypadkowych,niespójnych ujęć miasta. Widać,że operator i montażysta poświecił mu mało czasu. Lepszym wyjściem byłoby też dodanie napisów, niż głosu lektora (napisy zawsze można wyłączyć:)). Film jako opowieść o potencjale turystycznym Reszla i okolic, jest nietrafiony. Pokazuje "mizerie" Reszeliady, nudę i smętnie ciągnącą procesję wiernych. Jedyne w czym się nie zgadzam z poprzednikiem,to czy pokazanie osiedla i tysiąclatki jest najlepszym sposobem na promocję zabytkowego miasta.Co do reszty jak najbardziej :).Jest jeszcze jeden niezły motyw w filmie, Pani na lekcji historii, strofująca dziecko,żeby nie robiło "obciachu" szkole:)). Nie polecam, lepiej kupić pocztówkę, jest tańsza i nie mówi. Pozdrawiam!
Aby móc cokolwiek wypowiedzieć się na temat oglądanego filmiku o Reszlu,który już na samym początku jest zniesławiony i aby móc stanąć w obronie naszego wizerunku,bycia i życia w naszym miasteczku też chcę zobaczyć ten film o Reszlu,ale jak i kto go ma do wypożyczenia?-pozdrawiam
Niestety muszę się zgodzić z poprzednimi osobami. Ten żałosny filmik przedstawia Reszel jako miejsce odcięte od świata i ludzi żyjące w rytmie świąt religijnych. Nie widzę najmniejszego sensu w pokazywaniu procesji na Boże Ciało bądĽ spacerujących po ulicy sióstr zakonnych. Ani słowem nie wspomniano o rzeczach, z których Reszel słynie. Poza zabytkami oczywiście. Ale tego też nie pokazano w dobrym świetle, bo jaki ma sens pokazywanie co chwilę starej rozwalającej się plebani, która nie jest ani trochę atrakcyjna dla turystów, a jej widok świadczy tylko o tym, że w naszym miasteczku robi się niewiele aby je upiększyć. Gdybym był turystą oglądającym ten filmik omijałbym Reszel szerokim łukiem.
Szanowny "baloo", dziekuje za odpowiedz, jak widze nie jestem odosobniony w opinii.Ktos mial dobre zamiary i na tym sie skonczylo... Teraz miasto ma zamiar wyrzucic pare dobrych zlotych na promocje czegos co ma byc ANTYpromocja miasta...paranoja !!!
Proszę uprzejmie. Na szczęście to nie była oficjalna produkcja. Film, podobno, zrobiła osoba prywatna. Chęci były dobre ale wyszło jak zawsze :)
Z tego, co wiem produkcją filmu o Reszlu zajmował się Pan Sojecki.
Wprawdzie nie jest mi znany film o którym mowa, ale z tego,co wiem jego "tworzeniem" zajmował się Pan S.,nasz policjant.
Z tego co wiem, to autorem tego filmu jest Niemiec, ktorego rodzina miala w przeszlosci jakies powiazania z Reszlem. Film przedstawia jego spojrzenie na nasze miasto. Zastanawiam sie, czy taki film powinien byc rozpowszechniany jako oficjalna reklama naszego miasta, czy nie powinny filmu pokazujacego nasz uroczy, wyjatkowy Reszel nakrecic ludzie z ramienia wladz naszego miasta. Taki film pokazalby prawdziwe oblicze miasta, ze wszystkimi jego aspektami a nie tylko subiektywne, osobiste spojrzenie jednego czlowieka.
za film odpowiedzialne jest stowarzyszenie Pana S.( ratujmy przestrzeń- czy jakoś tak), z tego co wiem to on stworzył ten film z jakimś tam niemcem, i podobno chce go sprzedawać turystom- już współczuję tym ludziom- film beznadziejny- nudy i tyle!!! nic ciekawego- nie polecam!!! no chyba, że chcecie się zdenerwować słuchając głosu narratora;)
Pan który czyta powinien wiedzieć ,że zespół wokalny to "Farma",a nie jak przeczytał-Farmer.Reszelak powinien takie rzeczy wiedzieć.