Zwracam się do osób odpowiadajacych za czystość naszego miasta.Droga wyjazdowa w kierunku Grzedy uczęszczana systematycznie przez spacerowiczów-syf,papiery,butelki w rowach a przy wiadukcie zwoje folii.Nieprzyjemnie spacerować kiedy wokól taki syf.Kiedyś po zimie były akcje w szkołach sprzątania ziemi wszystko zanikło. Z góry dziękuję.
Wiosenne porządki
Rozmowa rozpoczęta 01.04.2014, 21:11 · 16 odpowiedzi · 0 wyświetleń
To znaczy, że dzieci szkolne mają sprzątać rowy przydrożne, bo tobie niemiło się spaceruje? WeĽ ty może rusz .... i sam posprzątaj te rowy.
To jest droga powiatowa :)
Proszę pisemko do zarządu dróg powiatowych wystosować albo od razu do starosty :D
...ale syfiarze byli miejsko-gminni.
i co z tego? to niech Ci wlasnie syfiarze posprzataja... tu jest zadanie dla strazy miejskiej i policji-zlapac delikwenta nawet za wyrzucenie papierka w niedozwolonym miejscu, wypisac mandat i to taki aby zapamietal i w ten sposob raz drugi czy trzeci chamstwo sie kultury nauczy... ja nie zgadzam sie by z moich podatkow sprzatano rowy gdzie jest wiele innych miejsc ktore bardziej potrzebuja tego....
dzis spacerowałam i było czysto i miło,czyściej jest napewno niż ty masz w pokoju u siebie
dzis spacerowałam i było czysto i miło,czyściej jest napewno niż ty masz w pokoju u siebie
Za czystość naszego miasta odpowiadamy MY WSZYSCY, śmietniki stoją co 10 metrów, ale przecież to zbyt duży wysiłek pokonać taki odcinek, w końcu są ludzie, którym płacą za sprzątanie miasta....
Reszel cały jest zasyfiony, choć codziennie idąc do pracy widzę służby sprzątające. Zacznijmy szanować pracę tych ludzi, nasze piękne miasto i siebie nawzajem, a będzie się nam żyło lepiej ;)
i nie bójmy się zwracać uwagę śmiecącym, niech wiedzą, że nie jest to akceptowane przez resztę społeczeństwa
Lala, Twoje życzenia spełnią się za 2-3 pokolenia. My jesteśmy na dzień dzisiejszy skażeni "złym" genem. Nas nie razi papierek na ulicy, ale już razi papierek za naszą furtką. Było tak w minionych czasach. Pojęcie "państwowe" było przeciwstawiane pojęciu "prywatne".Społeczeństwo musi się przestawić z tych "torów" na tory, że wszystko co nasze i obok jest jednak NASZE.
Szczególnie zwracać uwagę tym co psy po chodnikach prowadzją i odchody pod nogami zostawiają. A na trawnik dziecim nie wolno bo trawkę podepdzą , ale psom się załatwiac to i owszem .
CO 10 METRÓW chyba za grubo powiedziane idąc do pracy z ul. Podmiejskiej na ul Warmińską mam po drodze dwa kosze na wyrzucenie papierka o cukierkach
Do asasad.Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj.Bo dowiadywałam się u osoby kompetentnej(radny).Podobno miasto zatrudnia specjalistę do spraw kontaktów ze starostwem odnośnie dróg i chodników należących do starostwa.
Jak się ma "kompetentna" do "podobno"? Jeśli kompetentna osoba poinformowała, to powinno być "z całą pewnością". A wracając do meritum - miasto zatrudnia, czytaj burmistrz, dodatkową osobę, która ma zajmować się kontaktami ze starostą? Czy "miasto" zatrudni również osobę do kontaktów ze swoją sekretarką, marszałkiem, proboszczem etc.? Skandal!
Proszę mi wierzyć -do kontaktów ze starostą potrzebny jest specjalista i to wybitny .
nie wiem, czy ze starostą psychiatra się dogada haha
moze starosta nie chce gadac z idiotami
Do beznicka :inteligentny człowiek potrafi rozmawiać z każdym ,nie wiedziałeś tego ?