Jakie jest Wasze zdanie odnośnie zdawania egzaminu na prawo jazdy?
Olsztyn czy Łomża?
Rozmowa rozpoczęta 24.02.2007, 18:21 · 18 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Możesz sprecyzować pytanie ;) ?
Mam wrażenie, że chodzi Ci o te nowe zasady, które mają wprowadzić.... :)
Nie,nie chodzi mi o żadne nowe zasady...mam nadzieje ,ze nie ukażą sie w Dzienniku Ustaw i nie wejdą w życie.Pytam o miasto,które nam zdającym jest bardziej przystepne.
Nie,nie chodzi mi o żadne nowe zasady...mam nadzieje ,ze nie ukażą sie w Dzienniku Ustaw i nie wejdą w życie.Pytam o miasto,które nam zdającym jest bardziej przystepne.
Jestem na 99% przekonany, że jednak wejdą :).
A co do miasta - osobiście zdawałem w Suwałkach :). Chociaż teraz jak jeżdżę po Olsztynie to nie wydaje się taki trudny...ale całkiem inaczej gdy jeĽdzi się kilka lat a inaczej gdy ma się dopiero zdawać egzamin :). P.S. Rondo Bema nie jest takie straszne ;D.
Oj ronda mnie nie przerazaja tylko fakt..ze kończyłam kurs w innym miescie i uczyłam sie na Chevrolecie i Corsie...
Ooooo...gdzież to uczą jeĽdzić na Chevroletach :) ?
Wykup godzinkę albo dwie godzinki jazdy po Olsztynie i tam zdawaj :).
Osobiście polecam Łomżę...sama tam zdawałam i udało się,pozdrawiam:-))
Za którym razem?
A co Ty Ewela taka dociekliwa jesteś?;-)Powiem tylko tyle, że biorąc pod uwagę obecne statystyki zdawalności to nie wypadłam tak najgorzej...życzę Ci byś zdała za pierwszym razem ale szczerze w to wątpię:-((
Jak możesz wątpić w umiejętności osoby,której nie znasz.A co do tego pytania odnośnie częstotliwości Twych prób to przyznaje,iż przesadziłam.Nie obchodzą mnie statystyki.Zamierzam kręcić kółkami najlepiej jak potrafię, tylko nie wiem jeszcze czy w Olsztynie czy w Łomży.
Zdecydowanie Olsztyn: znacznie bliżej(jak się nie uda to chociaż obejdzie się bez złości,że po co tyle świata zwiedziłaś...) - byłem w obu miastach i specjalnie niczym od siebie się nie różnią co do warunków zdawania - zdawałem w Olszt. i za 2 razem poszło bez problemów - a możesz zdawać i w Suwałkach które są podobno najprostsze, a i tam ludzi oblewają...
Jeżeli chodzi o zdawanie w Suwałkach to już nasze reszelskie ośrodki szkoleniowe chyba nie jeżdzą do tego miasta...
Jeżdżą - wszystko jest kwestią dogadania się i pieniędzy...
Tak...tylko kiedyś w Suwałkach było najłatwiej zdać a teraz tam podobno jest najgorzej.Chociaż już sama nie wiem, miało być tak łatwo w Łomży a z autopsji wiem, ze jest troszkę inaczej;-)Ale się udało w końcu i polecam Łomżę i dużo szczęścia życzę...szczególnie tego by trafić na cudownego egzaminatora jaki np. trafił się mi:-)))
Podobno..ludzie twierdzą ,iż jak sie nie umie jeżdzić,to wszędzie(nawet w Łomży)jest ciężko,jak piszesz sama się o tym przekonałaś...i nie wiem kto Ci takich głupot nagadał o lekkości zdawania w Łomży.
W OLSZTYNIE TRUDNIEJ ZDAC
W OLSZTYNIE TRUDNIEJ ZDAC
też tak myślę...choć w Olsztynie nie próbowałam;-)