Archiwum Forum Reszel 2005–2026Archiwum 2005–2026Temat zamknięty

O `przystankersach` słów kilka po raz kolejny.

Rozmowa rozpoczęta 19.04.2008, 23:54 · 9 odpowiedzi · 0 wyświetleń

#1 · 19.04.2008, 23:54

Chcę, i zapewne nie tylko ja, kolejny raz powtórzyć ten temat, gdyż spadł on już o kilkanaście stron.

Bo dopóki `młodzież` siedziała na tym przystanku i sobie, załóżmy, `rozmawiała`, to zapewne aż tak bardzo nie przeszkadzała przechodniom. Ale jeśli owa `młodzież` zaczyna zaczepiać czy nawet straszyć przechodniów, to chyba coś zaczyna być mocno nie tak, prawda?

Gdzie są rodzice? A jeśli nie oni, to w końcu, gdzie jest policja?

#2 · 20.04.2008, 00:17

No i tu Mileno masz racje..

Powiem Ci że naprawde zaczepiają ludzi..

Kiedys czekałam na Madzie, niedaleko przystanku - to jakas laska do mnie "czemu ty stoisz pod latarnią" i z jakimis downami dodawala tam jeszcze inne zgryzliwe komentarze.. ale cóż świat schodzi na psy, a razem z nim my.. :/

#3 · 20.04.2008, 10:53

Może policja nie widzi co się dzieje na przystanku ;]... w końcu tam jest ciemno ;)))). A rodziców pewnie najmniej obchodzi, co robią dzieciory w godzinach nocnych ;].

#4 · 20.04.2008, 11:28

Policja owszem-widzi, sama byłam przypadkowym świadkiem rozmowy jednego z reszelskich policjantów, z `przystankersami`. Ale fakt, wtedy było jeszcze w miarę jasno.


A druga rzecz: w takim razie co to za rodzice?

#5 · 20.04.2008, 18:04

Jak to gdzie policja reszelska? na komisariacie hehhe;)Dopiero jak dojdzie do jakiejś tragedii to ktoś się zabierze za tych małolatów;(pewnie długo nie trzeba będzie czekać;(

#6 · 21.04.2008, 09:40

Mniej więcej znam dziewczyny zapuszczające korzenie na przystanku na ul. Mazurskiej np. , ze o miesjcu za trafostację między blokami na Mazurskiej nie wspomnę.

Są to dziewczyny nie reprezentujące sobą kompletnie nic, jedyne co je identyfikuje, to te same oklepane fryzury (szpan!!!), papierochy i głośne zaznaczanie swojej obecności wszędzie. Dzień w dzień jest pielgrzymka za trafostację, gdzie palą papierosy i piją alkohol. A policja kilka razy wzywana nie zdołała ich nakryć, bo zanim doszli, to młodziezówka rozprysła się jak mrówki po wsadzeniu kija w mrowisko.


Jedne z dziewczyn pochodzą z niezbyt zamożnego domu, matka ledwie wiąże koniec z końcem biorąc "na zeszyt" podstawowe produkty, no ale u córek w dłoniach komórki non stop, mało tego ... chodzą tabunem, a od siebie rozróżnia jest jedynie kolor włosów, bo fryzury cała piatka ma te same. I o której godzinie nie wyszłoby się, tak można je spotakć, albo "na trasie" do i z miasta, albo na przystanku czekając na równie lotnych "facetów", albo za trafostacją na Mazurskiej.


Złość bierze, gdy się patrzy na krnąbrne miny tych pannic. Kiedy one się uczą?!!!! Jak widać chcą powielać zycie rodziców ... zycie na krechę :/ aż żal bierze.

#7 · 21.04.2008, 19:25

W sumie policja tu chyba nie wiele może,ale to kwestia sporna. Raz czy drugi rozgoni dzieciaki i pewnie na tym się skończy. Zainterweniuje dopiero jak coś konkretnego się stanie. Tylko oby nie było za póĽno. Nasuwa się na myśl wiele pytań dotyczących tego co oni tam robią. Zero jakiegoś poczucia obowiązku nauki czy czegokolwiek. Tutaj większą rolę niż policja powinni odegrać rodzice...

#8 · 21.04.2008, 21:57

Dzieci nie są własnością rodziców, więc rodzice nie odpowiadają za dzieci. Własność uczy odpowiedzialności. W jaki sposób rodzice mają doprowadzić dzieci do porządku, skoro w dzisiejszych czasach pasa użyć nie można?

#9 · 21.04.2008, 23:03

szczerze mówiąc to problemy wychowawcze rodziców i metodych zaradzania im niewiele mnie interesuja jesli chodzi o tych chłystków to policja jest od tego,żeby zapewnic nam, mieszkańcom porządek i bezpieczeństwo!

#10 · 11.05.2008, 01:41

Przystankersi... nie wiem czemu te bachorki tam siedzą ani ładnych nie ma tam dziewczyn ani fajnych chłopaków. Jakieś wytapetowane typiary siedzą do tego brzydkie z ta tapeta. Pija tam i palą nie raz byłam świadkiem. Wyzywaja przechodniów, a dołaczaja do nich także pijaczki i zdarza sie iż mężczyĽni w stanie nietrzeĽwym badx pod wpływem srodków odużajacych

Administrator zamknął tę rozmowę. Nowe odpowiedzi nie są przyjmowane.