Burmistrz jest dumny z wydanych informacji na temat "reszelskich odpadów". Jednak podobnie jak w Gazecie Reszelskiej informacje są mało rzetelne. Wiadomo, co wrzucać do pojemników, ale co robić z tymi odpadami, których nie wolno wrzucać, takich informacji już nie ma. A nie można wrzucać: kartonów po napojach, sokach, mleku, papierosach, papieru zabrudzonego, prospektów foliowanych, katalogów, pobitych kryształów, pieluch, podpasek, tamponów, worków z odkurzacza, zużytych długopisów, itd.
Co robić z tymi odpadami? Zanieść do Urzędu Gminy, wywieĽć do lasu, czy też wrzucić do bajorka?
Na koniec ulotki informacja, że jeżeli nie będziemy prawidłowo segregować śmieci - zapłacimy więcej.
Czy przy pomocy takich objaśnień mieszkańcy prawidłowo posegregują odpadki? czy chodzi o to, by burmistrz zdarł z nas jak najwięcej pieniędzy.
"Dobre rady" tylko dla kogo?
Dobre rady, ale czy dla wszystkich.
Rozmowa rozpoczęta 15.03.2013, 11:02 · 10 odpowiedzi · 0 wyświetleń
A gdzie mogę wyrzucić swoje skarpety,trampki?
"Wrzucić do bajorka" w reszelskim wydaniu brzmi niefortunnie ;)
wrzucajmy wszystkie śmieci do burmistrza do śmietnika
taki burmistrz jak ten to hu nie bnurmistrz
Specjalnie tak zrobiono ,aby nikt nie mógł tych śmieci prawidłowo sortowac i aby wszyscy płacili wyższą stawkę .Smutne to ,bo dobry samorząd powinien zarabiac dla swoich mieszkańców ,a nie na swoich mieszkańcach.
Segregacja to jedno a druga sprawa to opłaty. W informacjach są dwie kwoty 9,50 i 14,50zł. ale nikt nic nie mówi o kosztach dzierżawy pojemników i placu pod pojemniki czy to będzie kwota śmieci x 2
Reszelanka - przestań pisać bzdury. Zasady sortowania wynikają z ustawy "śmieciowej". Jeśli w każdej decyzji burmistrza widzisz cios w siebie - pora udać się do poradni
Reszelanka - przestań pisać bzdury. Zasady sortowania wynikają z ustawy "śmieciowej". Jeśli w każdej decyzji burmistrza widzisz cios w siebie - pora udać się do poradni
Reszelanka - nie pisz bzdur. Po pierwsze samorząd nie może prowadzić działalności zarobkowej a po drugie sposób segregowania nie wynika z widzimisię burmistrza tylko z ustawy śmieciowej. Jeżeli wszędzie widzisz atak na siebie - czas udać się do poradni
Nie wiem, czy burmistrz widzi misie, czy "widzimisia" to zwierz żywiący się odpadkami. Czy znaczne podniesienie podatków, różnego rodzaju opłat itd. nie wiąże się z pozyskiwaniem pieniędzy przez pana burmistrza? Czy jest to tylko transfer pieniędzy mieszkaniec - samorząd?
Może chodzi o atak "widzimisi" na mieszkańców gminy, czy zwykłą arogancję władzy?