ciekawy jestem kiedy jakaś dyskoteka bedzie w reszlu?-przynajmniej ktos potańczy a nie w knajpkach piwko będzie pił.
dyskoteka
Rozmowa rozpoczęta 16.10.2008, 15:57 · 9 odpowiedzi · 0 wyświetleń
I bardzo dobrze, że nie ma!
Wszyscy Ci, którzy atakują reszelską młodzież pownni postawić się w ich sytuaji. Co oni moga robić w takim miasteczku w piątkowy wieczór. Proszę tylko nie mówić, że powinni się uczyć to głupoty im do głowy nie będą przychodziły. Szaleństwo jest przywilejem młodości, zatem, gdzie nasza młodzież może sobie poszaleć. Nie dziwmy się, że przesiadują pod sklepami i jedzą słonecznik i nie zmuszajmy to tego aby sobie sami znaleĽli jakieś zajęcie. Kiedy przyjdą ferie młodzież sama nie wie, co ze sobą zrobić a to powinien być znak dla MOK-u, żeby zorganizować chociaż jakieś warsztaty by młodzież aktywnie spędziła ten czas. Ale po co?Lepiej wykrzykiwać na forum, że przystankersi głośno się zachowywali ostaniej nocy, że ktoś zdemolował doniczki wokół ratusza.
Można robić w Rycerskiej i u Renaty,tylko kto się tego podejmie ,bo to trzeba mieć na wszystko pozwolenia ,papiery ,ochroniarzy i jokeja z papierami,bo inaczej nie wolno.
Warunki też muszą być odpowiednie.Najbliższa to Arena w Korszach.Ale mamy też szkoły,to możana tam robić w piątki np.Tylko kto będzie szarpał się z młodzieżą w stanie wskazującym.Najlepiej powiedzieć zróbcie tylko kto weżmie na siebie odpowiedzialnosć.
Już była w budynku byłego dworca PKP i nie ma i całe szczęście.Nie będę opisywał dlaczego w każdym razie działy się tam rzeczy które były bardzo dalekie od "kultury i rozrywki".
a wlasnie ze dyskoteka powinna powstac!!!!!!!!!!!
najbardziej te miasto potrzebuje rozrywki!!!
ktos powie ze jest tu rozrywka hehe raz w roku impreza plenerowa tzn. skakanie w blocie i uwazanie zeby jakis pijak sie nie przyczepil, dwa reszeliada na ktorej nie ma gdzie tanczyc bo ''wielkie gwiazdy przyjezdzaja'' i ochrona potrzebna hehe smieszne...Nawet tak male misteczko jak korsze znalazlo miejsce na dyskoteke a w reszlu nic sie nie dzieje...a sorka przeciez mamy nowa fontanne, tez mi cos ciekawe jak dlugo bedzie bo mlodziez z braku rozrywki pewnie ja zdemoluje, ale czy to kogos obchodzi ze oni nie maja czym sie zajac w weekend...? pewnie ze nie, niech siedza w parku i pija...!! dziekuje!
Właśnie dzis przechodząc obok parczku z fontanną widziałem ok 10 młodych osób ciekawe czy nic nie nabroili.
Wiecie co? Ludzie mają swój rozumek i powinni wiedzieć co jest dobre a co nie. Bez urazy, ale w naszym mieście nie powinno być dyskotek ze względu na tych,którzy chodzą tam by rozkręcać "dymy". Pełno takich debili!
Ostatnio widziałam jak chłopcy (16-17lat) bili rówieśnika i to nie była jakaś tam szarpanina, to była walka na pięści i buty. Czy to jest normalne?! Mądry człowiek potrafi znaleĽć sobie zajęcie i nie potrzebna jest nawet dyskoteka. Nawet do takich rzeczy trzeba dorosnąć.
baśka - "Szaleństwo jest przywilejem młodości, zatem, gdzie nasza młodzież może sobie poszaleć". Tak sądzisz? Co masz na myśli mówiąc o szaleństwie,przywilejach młodości? Ludzie nie potrafią się bawić, tylko trzaskają się gdzie popadnie i z kim popadnie. Są agresywni!
Alternatywą jest stworzenie kolektywu który będzie wam robił bałagan w każdym nadającym się do tego miejscu, a co najlepsze ta forma imprezowania daje opcje i możliwości, muzycy i "domowi artyści" którzy mimo iż mają talent, to poza domowymi głośnikami nigdzie indziej nie mają możliwości tego puścić w eter, a przy funkcjonowaniu czegoś takiego taka możliwość miała by miejsce. Ekipy tego typu zazwyczaj mają własny sprzęt i własne, świeże i zazwyczaj pozytywnie zakręcone pomysły co daje dla młodzieży niesamowitego kopa, bo mają możliwość zresetowania otaczającego ich syfu życia codziennego.
W Kętrzynie funkcjonuje Life4Music, w Mrągowie Squat Party Mazury i One Way One Life, TAS natomiast rządzi podziemiem w Olsztynie.
Niżej linki do ich stron:
https://www.facebook.com/LiveForMusicMazury
https://www.facebook.com/SquatPartyMragowo
https://www.facebook.com/pages/One-Way-One-Life
Istota funkcjonowania takich organizacji jest genialna, gdyż jednym kamieniem da radę strącić i gołębia i wróbla, właściciele lokali, pubów, czy klubów mają praktycznie za darmo zabookowany termin na imprezę, a koszta są niewielkie dla właścicieli pubów bo grupy tego typu tworzą muzyczni fanatycy, którzy mają już dosyć patrzenia w komputer bądĽ w okno, mówiący stanowcze NIE szaremu, monotonnemu światu.
Pomyślcie o tym...
Jak przyśpieszyć i rozkręcić coś takiego? Dajcie waszym lokalnym artystom możliwość dialogu z właścicielami barów i innych miejsc gdzie da radę rozstawić nagłośnienie ,a uwieżcie że młodzieżowe grupy zrobią wszystko sami i z pełnym zaangażowaniem, bo ludzi mających pojęcie jest wielu, tylko nie mają możliwoći dialogu, a zazwyczaj wszystkie drzwi są dla nich wirtualnie pozamykane.