Miałam dzisiaj sprawe sądową z moim pracodawcą,tak naprawde to nawet dobrze się nie zaczeła,a już się skończyła...............................Po pierwszej wstępnej rozprawie(ok 3 miesiące temu),druga i trzecia została odwołana z powodu choroby sędziego.Czekałam w stresie i strachu trzy miesiące,żeby usłyszeć dzisiaj od sędziego,że wniosek zostaje oddalony,ponieważ jest żle sprecyzowany...a mianowicie,nie powinnam sądzić się z p.Xxxx tylko z jego żoną,bo ona widnieje na mojej umowie, jako mój pracodawca.Nie ważne że, wogóle nie przebywała w sklepie i tak naprawdę nie miala i zapewne nie ma zielonego pojęcia co się tam działo..Za co mam oskarżyć p.Hhhhhh skoro, ona nie jest niczemu winna,poprostu była pracodawcą na papierku.Dzięki temu p.Xxxx uchronił się od odpowiedzialności,za swoje przekręty.I to jest ta cholerna sprawiedliwość....!!!?
Archiwum Forum Reszel 2005–2026Archiwum 2005–2026Temat zamknięty
Polska sprawiedliwość a raczej jej brak...
Rozmowa rozpoczęta 21.01.2009, 20:34 · 5 odpowiedzi · 0 wyświetleń
to napisz własciwie pozew i złóż ponownie określając pozwaną taj,jak widnieje na umowie i nie wnikaj w relacje między tym małżeństwem.Pytanie o co jest powództwo?
Nigdy nie jest tak,jakby chciał człowiek,ten kto ma kase, ma wszystko.
Prędzej czy póżniej,zostanie ukarany...Jak nie przez Ciebie,to przez kogoś drugiego.
Prędzej czy póżniej,zostanie ukarany...Jak nie przez Ciebie,to przez kogoś drugiego.
dziewczyno walcz o swoje i nie poddawaj się,dasz rade....