Prawda kole w oczy tylko wtedy, gdy jest poparta konkretnymi prawdziwymi przykładami. Jak na razie to tylko Twoje czcze gadanie (a w sumie to pisanie). Oczywiście, że jestem cierpliwy. Ciekawi mnie tylko, czy będziesz na tyle odważny, żeby pod tymi żalami podpisać się z imienia i nazwiska :).
URZEDNIK NASZEGO RATUSZA
Rozmowa rozpoczęta 16.03.2009, 14:01 · 70 odpowiedzi · 1 wyświetleń
Kamil?Ja na Twoim miejscu naprawdę bym nie udawał, że UP coś robi!Bo nic nie robi!Ja byłem zarejestrowany przez 3 mce i sam sobie prace znalazłem, bo Wy powiedzieliście, że dla mgr chemii pracy nie ma!A okazało się, że jest i to bardzo dużo, poczynając od szkół poprzez firmy farmaceutyczne i pracę przy produkcji leków.Nie ma pracy bo Wy nie szukacie pracodawców, tylko oni do Was się zgłaszają!Dlatego skończ już tą czczą gadkę i nie ściemniaj, że szukacie roboty!Mało Ci przykładów to dodam, że moją kumpelę też mgr odesłaliście z kwitkiem a kobitka, że zaradna i przebojowa dzisiaj pracuje w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku i pisze wnioski o dotacje z UE!
Kamil, nie macie ofert z Gdańska ?? :O
Nie martwcie się, praca w Reszlu będzie, a raczej zanosi się na małą roszadę da stanowiskach w naszym ADM. Policja z zlecenie Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie prowadzi dochodzenie o poświadczenie nieprawdy, czyli po polsku za fałszowanie dokumentów, jeśli dojdzie do postawienia zarzutów kierownictwu ADM, to mamy wolny etat. Sprawa jest rozwojowa, bo nie wiadomo czy jest to jedyny przekręt w ADM.
Solid?Żałosne spostrzeżenie!To są przykłady, że młodzi ludzie po studiach nie mają szans na pracę na prowincji bo zwykle proponuje się im czarną robotę jako stazycie, albo odsyła z kwitem, że nie ma pracy z ich wykształceniem. Jak to mozliwe aby ktos kto skonczył studia nie mial pracy!To są kpiny. Jestem na emeryturze już od 3 lata i współczuję wszystkim tym, którzy konczą szkoły i pozostają bez pracy. To powinno dać wiele do myslenia ludziom z WUP i PUP aby zaczęli cos robić poza siedzeniem za biurkiem i piciem kawy.
Ci urzędasy mogliby załozyć gumiaki i wybudować hutę lienina, bo klasa inteligencka nie ma pracy. PO studiach są przecież. Haha.
Szanowna emerytko. Mamy kapitalizm. Jeśli ktos jest dobry, to zawsze znajdzie pracę. Fachowców na rekach noszą. Duze firmy podkupują sobie takich. Miernoty niestety odpadają. Ale zawsze mogą spróbować pracować na własny rachunek. Za Pani czasów komunisci nie pozwalali zakładać przedsiębiorstw. Teraz jest demokracja i kazdy może. a tym bezrobotnym to dają duzo kasy na rozpoczęcie. Aby tylko chcieli. Kamil powinien to potwierdzić, bo prawdopodobnie pracuje w instytucji, która daje kasę na rozruch.
Szanowna Sprzątaczko!Przeczytaj jeszcze raz moje spostrzeżenia, bo ich nie zrozumiałaś. Młodzi ludzie po studiach nie mają pracy na prowincji, gdzie liczą się znajomości i układy. W dużych miastach nie ma takiego problemu. A ktoś z mgr droga Pani nie będzie pracował fizycznie, bo pewnie dlatego się uczył by mieć łatwiej i prościej w życiu. Ponadto jak to Pani nazywa aby dostać kasę z UP nie jest wcale łatwo. Trzeba mieć zabezpieczenie, np. dobrze zarabiających rodziców, którzy poświadczą za młodego człowieka. Skonstruować biznesplan i wykonać mnóstwo papierkowej roboty by na końcu dowiedzieć się, że nic z tego. Znam wiele przypadków młodych ludzi z Reszla, gdzie nie mogli tu znaleĽć pracy i wcale droga Pani nie są to miernoty jak to zwykła Pani określić. Pracują w firmach międzynarodowych, znają biegle 2 języki obce. Proszę spojrzeć, kto chodzi ulicami naszego miasta. Abyśmy mogli się rozwijać potrzebni są nam młodzi, przedsiębiorczy, którzy będą mieli pomysł na Reszel.
Mario, winisz Kamila za coś na co nie ma wpływu. Wielkie mi odkrycie, że ludzie nie mają pracy na prowincji. Akurat to nie jest problemem tylko naszego powiatu, wszędzie tak jest. Firmy zwalniają pracowników, ale nie, UP musi mieć posady dla wszystkich, któryz akurat studia kończą. Obecna rzeczywistość stawia przed młodymi ludĽmi wyzwanie, na prace w wyuczonym zawodzie liczyć mogą rzeczywiście najlepsi. Ale oczywiście najlepiej oskarżyć urzędników, że pracy nie ma. Wybacz Mario, ale piszesz głupoty.
Szanowna Mario. Znajomości wszędzie się przydają, nie tylko na prowincji.Skoro młody człowiek wykształcił się na magistra, to jaką trudność może mu sprawić poprawne wypełnienie wniosku o dofinansowanie oraz napisanie bardzo uproszczonego biznesplanu. Przecież żeby rozpocząć działalność gospodarczą trzeba to zaplanować, skalkulować i coś założyć. I kolejna sprawa - jak pani napisała: "Znam wiele przypadków młodych ludzi z Reszla, gdzie nie mogli tu znaleĽć pracy i wcale droga Pani nie są to miernoty jak to zwykła Pani określić. Pracują w firmach międzynarodowych" - niestety, w Reszlu nie ma międzynarodowych firm, które mogłyby zatrudnić super specjalistów. I również sądzę, że nie ma takich miast wielkością podobnych do Reszla, gdzie takie firmy by były i zatrudniały dziesiątki młodych magistrów.
Skoro nie ma ofert pracy to co robi tylu ludzi w UP?wystarczą 2-3 osoby,a niestety płaci im się z naszych podatków!Ten cały Kamil stwierdza,że trzeba spytać np. nauczycieli,ale oni swoją pracę wykonują w przeciwieństwie do osób z UP.Niestety prawda boli co Kamil?
Karolu, więc pytam się Ciebie - po kiego grzyba przyleciałeś do UP i się rejestrowałeś ?? Ubezpieczenie było potrzebne ??
Solid, niestety nie mamy ofert z Gdańska ;). A szczerze mówiąc, to nie wiem - jestem na urlopie ;). Mario_emerytko - byłem stażystą i wcale Ľle tego nie wspominam. I nie była to "czarna robota", raczej dość odpowiedzialna. A jeśli się ma mgr to znaczy, że się pracą fizyczną zhańbi? Miałem mgr i pracowałem fizycznie za granicą - nie uważam, żeby mi to w jakiś sposób uwłaczało. Już Mańkowi tłumaczyłem, żeby zgłaszał pretensje pod inny adres i Tobie Mario powiem to samo. A korakora dalej nic nie rozumie i jest święcie przekonana, że podatki płacą wszyscy oprócz urzędników :]. Niestety - żadnej prawdy nie napisałaś i nic mnie nie boli :].
Kamil?Skoro nie potraficie znalezc pracy bezrobotnym to po kiego grzyba jest was tylu w tym urzedzie? Co Ciebie to interesuje po co kto się rejestruje w UP. Mojemu synowi też UP proponował prace jako stazycie w banku za smieszne pieniądze!Każdy cenie siebie wg własnych możliwości.Ty stwierdziłeś , że zaczniesz od stazu i pewnie był on dla Ciebie spełnieniem marzen. Mój syn ze swoją wiedzą i umiejetnosciami marnowałby się na stazu, za który dostawałby nędzne grosze. Przez 3 byl na okresie próbnym a potem podpisano z nim umowę na stałe.
Praca fizyczna nie hanbi chłopcze, ale ludzie nie po to studiuja aby fizycznie pracowac. Skoro tak dobrze bylo za granica to po kiego grzyba tu wracałes?
staż można przerwać w każdej chwili, a zawsze jest jakąs praktyką i pozwala szukać w miedzyczasie pracy. Pracodawca czesto wymaga zaliczonego stazu z UP. Więc czasem warto jednak schować te swoja wartosc do kieszeni, zwlaszcza w trudnych czasach.
Co to za wazny gosc ten Kamil.Urzedas cala geba.Trzeba go w ministry,a moze i wyzej.
Solid?Ciekawe, kto Ci powiedział o wymaganym stażu?Buhaha!Nie rozsmieszaj mnie!Obroniłam się w maju, w czerwcu odebrałam dyplom a w lipcu poszłam do pracy. Podpisałam umowę z pracodawcą na okres probny, trwał on 1 miesiąc. Od sierpnia jestem zatrudniona na stałe. Nikt nie wymagał ode mnie stażu. Doświadczenie to ja zdobyłam podczas praktyk studenckich i z pewnością było ono większe niż to, które zdobyłabym podczas stażu z UP, przekładając papiery. Staże dla młodych ludzi to ściema. UP werbuje tanią siłę roboczą. Siedzisz 8 godzin na 600 zł. Staż trwa od 3 mcy do 12 a, co potem? Znam ludzi, którzy po stażu siedzą w domu i nic nie robią.To są kpiny!Ponadto UP bardzo często kieruje młodych ludzi na staż, który nie jest zgodny z ich wykształceniem.
często nie znaczy zawsze, czytaj ze zrozumieniem. Nie wszyscy mają tak dobrze jak Ty, a staż jest lepszym wyjściem, niż narzekanie na urzędników na forum. Nie uważasz ?
Ręce opadają... tłumacz dziesięć razy jak człowiekowi, to on dalej swoje...Włodku, zapytaj pana starosty, dlaczego nas tylu zatrudnił :]. Dlaczego wróciłem? Może dlatego, że to była praca sezonowa :]. Widzisz - Twój syn marnowałby się na stażu a jednak w urzędzie się rejestrował i miał świadomość, że na staż może zostać skierowany. I według Ciebie rejestracja miała sens, skoro miał takie umiejętności i wiedzę, dzięki którym pracę jednak znalazł :) ? Czyli według Ciebie lepiej nie dostawać nic niż te "nędzne grosze"? Pogratulować podejścia.
Elanka, Twoje drwiny zachowaj dla siebie. Napisz, gdzie pracujesz - też chętnie sobie podrwię. Ilona, bez obrazy, ale piszesz bzdury. UP nikogo nie werbuje, bo to pracodawcy poszukują stażystów a nie UP - urząd może wysłać kandydatów do pracodawcy i to pracodawca wybiera, kogo przyjmie na staż. A myślałaś, że na stażu to posiedzisz jak na praktykach - 4 lub 5 godzin i do domu? Staż ma pomóc zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe. Jeśli komuś nie odpowiada zakres czynności na stażu, zawsze może zgłosić zastrzeżenia. I żadne przepisy nie gwarantują, że po stażu zostaniesz zatrudniona. A gdyby pracodawca po okresie próbnym podziękował Ci za współpracę, to do kogo miałabyś pretensje? Solid, jest moda na narzekanie ;). To pewnie przez ten kryzys ;).
Kamilu?Szkoda, że nie potrafisz czytać ze zrozumienie. Mój drogi!Nie napisałem, że moj syn się u Was rejestrował. Po studiach poszedł i zapytał czy jest praca dla niego!Podziękował za staż i wyszedł!Powtarzam po raz kolejny doswiadczenie zobywa sie podczas praktyk studenckich!
jak dla mnie tym postem zakończyliśmy temat. Czytanie ze zrozumieniem boli więc po co cokolwiek pisać. pozdrawiam
Włodku, nie napisałeś również, że się nie rejestrował. Czyli można to było zrozumieć dwojako - ja akurat zrozumiałem tak, jak powyżej :). Nie wiem, czy praktyki studenckie wszędzie wyglądają podobnie, ale ja ze swoich praktyk nie wyniosłem za wiele - wpinanie dokumentów do segregatora to nie jest nic trudnego ;). I ze swojej strony również kończę temat - do porozumienia raczej nie dojdziemy. Każdy ma swoje racje :).
Kamil, ciekawe czy twój pracodawca wie że udzielasz takich porad prawnych na forum, jak nie wie to chętnie wyślę mu link, sukcesów i oszałamiającej kariery życzę ci w "pup-ie"