Spotykamy się poza Reszlem i już się nie znamy. Wracałem wczoraj z Warszawy i spotykam na dworcu kolegę syna, który mnie już w Warszawie nie zna. Jak mnie nie zna to mu nie proponuję wcześniejszego powrotu z Olsztyna, więc czeka na autobus i wraca około 14 do domu.
Znajomi - nieznajomi ?
Rozmowa rozpoczęta 07.12.2009, 09:07 · 9 odpowiedzi · 0 wyświetleń
ale masz problem, normalnie straszne
Nie mogę... muszę... kurwa to straszne
Nie mogę... muszę... k*rwa
To jest straszne ,kolego klecha .To świadczy o kulturze osobistej ,a raczej jej braku ,o zasadach wyniesionych z domu rodzinnego.Takim zachowaniem wystawiacie mierne świadectwo nie tylko sobie lecz i swoim rodzicom.
następna! Nie macie większych zmartwień!!! Zajmijcie się biednymi ludĽmi albo coś a nie takie "straszne "problemy tutaj poruszacie
Z takich ,dla ciebie może błahych , spraw składa się życie. A jeśli chodzi o tych biednych ludzi ,często dostają więcej niż ci pracujący .Człowiek "niezaradny" życiowo ma więcej pieniędzy z różnych zasiłków niż miałby pensji w pracy. Więc po co się starać .
Każdy ma inne problemu a ty sie czepiacie hehehehhe Cóż taki Reszel
co do biednych sama znam taka rodzinkę chodzą popijają a opieka daje im wszystko w tym roku co wiem na 100% to dostali cale nowe umeblowanie do pokoi i komputer całkiem niezły i myślicie ze zadbali o to syf i smród wiele z nas żeby dorobić się takich mebli musi długo se odmawiać wiele rzeczy a ubrania dla dzieci i książki są na przywożone co najmniej raz na kwartał
Racja, poco szukać pracy. Wystarczy alkoholizm troje dzieci w tym jedno z orzeczeniem o niepełnosrawności i najlepiej innego ojca 9 dodatkowe alimenty ) dwoje niepracujących rodziców i sukces , Mają co miesiąc 2500 zł.Wieczne wakacje i poco pracować