Tak jak wyżej - ulica Stanisława Wyspiańskiego została zamknięta. Postawili na niej pojemniki, a w nich jakieś zielone roślinki. Ten pomysł, moim zdaniem, jest bez żadnej koncepcji. Jak to w ogóle wygląda?! 3 doniczki na całą długość ulicy! 0 polotu! One są tam niepotrzebne!
Po prostu ktoś wykazał inicjatywę i najzwyczajniej w świecie mu nie wyszło. Zapewne miał na celu urozmaicenie drogi do kościoła ;D, ale ani to ładne i na dodatek nie podnosi waloru tej uliczki.
Jest znak - zakaz ruchu w obu kierunkach , które nie dotyczy zaopatrzenia. I to powinno wystarczyć! Jak już wyżej wspomniałem: te doniczki nie są ładne i są zbędne!
PS. Jestem ciekaw jak będą ul.Wyspiańskiego w zimę odśnieżać. Bo jeśli te donice będą rozbierane, to to się mija z celem... Ktoś po prostu nie przemyślał swojego planu. I ciekawe czy pytał mieszkańców mieszkających przy tej ulicy o przyzwolenie. Czy pokazał im swój plan działania. Ja nic nie widziałem...
Zamknęli ulicę Wyspiańskiego
Rozmowa rozpoczęta 28.07.2007, 06:29 · 15 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Po wakacjach pewnie znikną, a może nawet szybciej ;) Niech jeszcze postawią ogródki piwne jak w Olsztynie na starówce i będzie fajnie. A no i neixły refleks, połowa wakacji prawie za nami, a tu masz donice jak ... ;)
Zgadzam się. Według mnie te donice bardziej szpecą niż upiekszają ten "pseudodeptak"... Jestem ciekaw, ilu kierowców "się zapomni" i będzie usiłowało tamtędy przejechać ;)... Ale znaku "STOP" jeszcze nie zdemontowali... więc pewnie jest to taka "atrakcja" na sezon letni ;).
Nareszcie jest super własnie tak powinna wyglądać cała STARÓWKA ludzie ciągle cos wam się nie podoba a turyści są zachwyceni.A co do zapominalskich kierowców skoro dostali prawo jazdy, to znaki ich obowiązują chyba że chcą stracić?Mieszkańcy ul. Wyspianskigo ta ul. to nie wasza własnosć i całe szczęscie .
Lina Paulina-jak zawsze kobiety są bardziej wyważone w swoich osądach.Popieram Cię w całej szerokości i długości geograficznej poglądu.Mam 100% świadomości,że mieszkańców ul Wyspiańskiego oraz prowadzących działalność gospodarczą pytano o zdanie w tej materii.To może być zalążek miłej wakacyjnej atrakcji ze stolikami na zewnątrz,kolorowymi parasolami a kierowcy niech nie jeżdżą na pamięć tylko przestrzegają przepisów ....albo niech oddadzą prawa jazdy.Można krytykować ale to co czyta się na forum to najczęściej bezmyślne krytykanctwo.Lino - pozdrawiam.
Dokładnie, donice są słabe wybitnie... Sam pomysł jest jak najbardziej ok tylko niech tam postawią jeszcze jakieś stoliki itp. W ogóle to kiedyś była mowa o zamknięciu całego centrum co też byłoby ciekawe pod warunkiem że jakoś by je zagospodarowali... Aha, jak już Szymas powiedział - niezły refleks ;)
Lina Paulina, i całe szczęście, że Ty na tej ulicy nie mieszkasz, doprawdy całe szczęście - moje również, bo Cię tu nie ma. A co do krytyki... Krytyka moja wobec tego całego "przedsięwzięcia" jest jak najbardziej obiektywna i uzasadniona. Jeśli chodziło im tylko o zamknięcie ulicy to proszę bardzo - znak jest i good. Ale po co te drewniane sześciany?! o.O" Ni to z gruchy ni z pietruchy postawili sobie, że tak powiem kloce na drodze... Rozrzucili aż 3 na całej długości. Doprawdy jest się z czego cieszyć.
"Można krytykować ale to co czyta się na forum to najczęściej bezmyślne krytykanctwo." Czy to odnosi się na temat mojego posta? Bezmyślne, lolza :D
Spójrz na tą ulicę oczami przechodnia, a nie przez pryzmat okularów przeciwsłonecznych.
A niby z czego miałyby być te donice może z betonu paranoja.Nie przesadzajcie ,nie jest Ľle a i roślinki też są ładne bo łatwe w pielęgnacji.Jeżeli nie mieszkasz na tej ulicy to dlaczego się burzysz a propos okularów to żadnych nie noszę.Jeżeli chodzi o stoliki to na pewno będą tylko trzeba poczekać na zainteresowanie punktów gastronomicznych i pewnie odpowiednich zezwoleń.Mówię jest dobrze a będzie lepiej.
Kurcze trochę się dziwię, bo miasto na jakieś duperelki ma pieniądze, a na coś pożądnego to nie ma pieniędzy:(
Mylśę, że jest to początek do zamknięcia starówki dla pojazdów samochodowych. Nastepnym posunięciem powinno być zamknięcie ulicy Rynek (od apteki do ul.Sienkiewicza i od ul. Sienkiewicza do końca parkingu przy ratuszu łącznie z parkingiem).Ale powstaje jeden problem, należy wybudować nowe parkingi lub miejsca postaojowe poza starówką (ul.Płowce,Mazurska,Bohaterów) - jest to zadanie dla radnych (budżet gminy na rok2008). Jeszcze raz popieram pomysł zamknięcia ul. Wyspiańskiego, nie tylko na sezon ale na cały rok.
Zgadza się Frazes. Takie zamknięcie ulic jak i całej "starówki" miałoby sens jedynie wtedy, gdy powstałyby nowe miejsca parkingowe. Miałem dziś okazję obejrzeć te donice jadąc do miasta od strony "Hotelowej"... nie wygląda to zbyt efektownie :]. Jeśli już tak zechciano "upiększyć" ulicę Wyspiańskiego to powinno ich być przynajmniej jeszcze drugie tyle i porozstawiane bardziej pomysłowo niż teraz :].
ludziom proponującym zamknięcie całego starego miasta proponuję spędzenie całego dnia w mieście z notesikiem. Powinni policzyć ilu turystów odwiedza Reszel, najlepiej w tak w połowie listopada ;) Nie zapominajcie, że ludzie w mieście załatwiają sprawy i robią zakupy i pedałowanie na pieszo z Mazurskiej nie każdemu odpowiada (swoją drogą - gdzie pomysłodawca widzi na Mazurskiej miejsce na parking?)W zupełności wystarczy deptak Wyspiańskiego + być może fragment Słowackiego między kościołem a zamkniem.
Miejsca postojowe na Mazurskiej- teren między parkiem a rozdzielnią gazu i zapleczem kamienicy.Zmieści się kilkanaście 8 - 10 samochodów.Tylko należy mądrze zagospodarować teren. Obecnie straszą wyglądem pozostałe fundamenty i posadzka po kiosku z goframi.Tyle lat i nikt nie zrobił z tym porządku.
Frazes frazes a co to da? Wolisz samochody tam gdzie trawka rośnie?
mogą sobie, jak już to postawić na ul. ogrodowej. Cement mogą zbić bezrobotni, a turyści jak chcą zobaczyć misto to nic im w tym nie przeszkodzi.
Ja się zgadzam z frazesem. Jestem na TAK! Na cały sezon.Mieszkam niedaleko tej ulicy i często tamtędy przechodzę. A wiecie kto najczęściej śmiga tam między tymi donicami? Szwaby... Hehehehhee
Zamykanie ulic, zamykanie... Tak między prawdą a Bogiem to one nie są wcale zamknięte. Zawsze sobie można przed szybą samochodu wystawić tabliczkę z napisem "ZAOPATRZENIE" i jedziesz. Nikt z was nie wejdzie na ul.Wyspiańskiego na drogę bez oglądania się czy nie jedzie przypadkiem jakiś samochód. Do dupy takie zamknięcie!
Będziesz dalej chodził/a chodnikiem, który będzie pozastawiany krzesełkami i stolikami, które, tak naprawdę, zwiększają jeszcze bardziej zagrożenie na drodze. Bo jeśli cały chodnik jest zajęty przez w/w rzeczy, ulicą chodzić nie możesz, a nadjeżdża pojazd, to jak tu iść dalej?!