wiem ze licza sie kompetencje a nie ubior ale taka miniowka i taki rozporek po sam tylek u pracownicy urzedu to duza przesada
stroj urzednika
Rozmowa rozpoczęta 16.05.2010, 09:45 · 7 odpowiedzi · 0 wyświetleń
rowniez uwazam ze stroj urzednika to wizytowka firmy.pracuje w banku i mam stroj sluzbowy, ktory zakupila firma i wszyscy pracownicy maja te same ubrania.wyglada to ladnie i schludnie
a co pani starsza zgorszona bo zazdrości?
wydaje mi sie ze rzeczywiscie czasami mlode pracwnice zapominaja jakie sprawuja stanowisko-urzednicze a mini to faktycznie do biura to glupio. pewnie i ladnie ta pani wygladala ale ladnie to bym mogla powiedziec ze wyglada tak na dyskotece a w pracy to wyglada fatalnie...
ja chyba wiem ktora to osoba, widzialam.jesli myslimy o tej samej osobie to rzeczywscie spodnica mini i rozporek tez wielki. ale to juz sprawa tej osoby, skoro sie nie wstydzi tak ubierac...jej problem.kiedys bedzie sie z tego smiala ze tak sie ubierala no i w tym wieku
a moim zdaniem to się baby nie macie czym zajmować. Chyba wychylanie za oknem już nie starcza skoro już nawet ubranie komentujecie! jak dla mnie to i w worku może być ubrana byle by kompetentna była, a ładne nogi chyba nie podlegają pod kodeks karny heheheh
a moim zdaniem to się baby nie macie czym zajmować. Chyba wychylanie za oknem już nie starcza skoro już nawet ubranie komentujecie! jak dla mnie to i w worku może być ubrana byle by kompetentna była, a ładne nogi chyba nie podlegają pod kodeks karny heheheh
a w ogóle czego dotyczy temat CZY STROJU URZĘDNIKA czy jakiejś Pani, bo to dwie różne rzeczy.Obrażać kogoś a komentować ogólnie przyjęte standardy ubioru urzędnika
Liczą się tylko kompetencje. Ale gdy za tym idą ładne nogi (a są)to wszystko jest OK. Lepszy śliczny i kompetentny urzędnik ,niż brzydki i gburowaty.