I przyszła zima. W Reszlu chyba znowu zaskoczyła drogowców. Prezesem ZUK jest chyba Pan Ogłuszko rozumiem,że siedzi w Pilcu i zasypane sliskie wiejskie drogi są dla niego normalne ale w miescie powinien zadbac o bezpieczeństwo. Nasze ulice nie mówiąc o chodnikach to ślizgawki. Nie sa pozypoane nawet odrobiną piasku. Wybranie się samochodem zakrawa więc pawie o wyczyny kaskaderskie. Rozumiem, że jesteśmy jeszcze w rozleniwionym okresie poświateczno-noworocznym ale niestety o bezpieczeństwo mieszkańców należałoby zadbać. Jak to jest,że pobliski Biskupiec czy Kętrzyn maja czyste ulice a u nas zawsze "przystanek Alaska"! Władzo obudż sie! Rozumiem Reszel-cittaslow ale chyba nie w tym przypadku! Pozdrawiam i życzę miłych wycieczek samochodowych i pieszych!
Reszelskie ulice
Rozmowa rozpoczęta 04.01.2009, 13:44 · 8 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Wydaje mi się, że zima jest po to żeby ten śnieg był. Wcale tak dużo śniegu nie leży na ulicach i jeĽdzić można. Osobiście wolę jeśli jest biały śnieg niż nasypany na nim grubo piach. Hasło "zima zaskoczyła drogowców" jest z lekka "wyświechtane". Cieszmy oczy białą zimą, która jak czysta woda w kranie staje się deficytowa.
Zgadzam sie oczywiscie, że snieg jest po to zeby był i naprawde jest pięknie biało śnieżnie. ¦niegu może i nie ma dużo ale ta warstwa lodu pod nim. Wiem,że w Reszlu jest wielu utalentowanych młodzienców uwielbiających szaloną jazdę, latem po sliskim bruku zima po sliskich ulicach ale są w tym mieści również osoby starsze, które mają kłopoty z poruszaniem się po takich ulicach i chodnikach. miłosć do śniegu i zimy to jedno a bezpieczeństwo to drugie.
Oj chyba niedużo piasku był na ulicach skoro o 7.10 nie mogłam podjechać samochodem pod Podmiejską-tak elegancko koła się kręciły.W tym wypadku stawiam na bezpieczeństwo a nie na piękno śniegu.
A moze trzeba poprostu wymienić opony??:) Chociaz piaskiem tez mogliby posypać..
Zimowych na śniegowe raczej się nie da!
"Zimowych na śniegowe raczej się nie da!"zgadza się. Kto kierowca ten wie co w trawie piszczy
jak jest snieg to raczej powinno sie unikac podjezdzania pod podmiejska.ja tak robie i nigdy nie utknalem.tym bardziej ze na wierzcholku czesto trzeba sie zatrzymac bo ktos jadacy od strony cmentarza wymusi pierszenstwo
Są też i odpowiednie opony na śnieg ale nie o to mi chodziło Dario;) Myślę że wielu kierowców jeĽdzi na starych zimówkach..i tu jest właśnie największy problem...