odpowiedzi udzielono na dwa pytania a co z trzecim co z godnoscia pracownikow?czy na forum zachwycac sie trzeba tylko pieknem naszego miasta i jego zabytkami przeciez w remie pracuje wiekszosc mieszkancow i trzeba ich wesprzec jesli nie robia tego zwiazki zawodowe ci ludzie nie maja pieniedzy czasu a niektorzy i wiedzy sadownie walczyc o swoje prawa to zaklad powinien o nich dbac bo czlowiek nie smiec i traktowac go trzeba z szacunkiem wiec zamiast zdejmowac posty z forum moze ktos zrobilby cos w tej sprawie sa przeciez inspekcje pracy a uhybienia sa dalekoidace np moj znajomy ktory w zakladzie pracuje juz wiele wiele lat pracuje na maszynach numerycznych i robi do nich programy w umowie pracy nie ma tego uwzglednione widnieje jako zwykly pracownik manualny a zaklad umowy nie zmieni bo musialby mu dac podwyzke i co ty administracjo na to ?
dlaczego?
Rozmowa rozpoczęta 31.07.2007, 20:33 · 9 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Jeśli to pytanie jest skierowane do administracji tejże strony, czyli do osoby sprawującej "pieczę" nad serwisem, to już odpowiadam:
Na początku pozwolę sobie przytoczyć cytat ze stopki pod forum -
"Publikowane wpisy na forum są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Administrator serwisu reszel nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Wpisy niezgodne z netykietą bądĽ prawem, w miarę możliwości, są usuwane. Jeśli jakikolwiek wpis jest niezgodny z prawem i narusza czyjeś dobra osobiste proszę o zgłoszenie tego faktu administratorowi."
W odniesieniu do powyższego cytatu, posty naruszające czyjeś dobra osobiste usuwam na prośbę poszkodowanych. Jeśli ktoś wypowiada się na forum na temat konkretnych osób nie podając swoich danych, to w takiej sytuacji odpowiedzialność za treść przechodzi na administratora.
W odpowiedzi na pytanie: co administracja na to, że pracownik "robi programy do maszyn numerycznych ..."? - administracja na to - NIC, gdyż nie jest to instytucja udzielająca odpowiedzi na pytania dotyczące spraw pracowniczych. Administrator, w tym kontekście - jest to określenie potoczne a nie stanowisko w urzędzie czy jakiejkolwiek instytucji. Zadaniem administratora jest zwykle zarządzanie (administrowanie) serwisem internetowym pod względem technicznym jak i czasami merytorycznym.
Z poważaniem
Krzysztof Majcher - administrator reszelskiej strony internetowej
dziekuje za wyjasnienie Panie Krzysztofie ale nie o Pana mi chodzilo jako administratora strony bylo to pytanie byc moze retoryczne do przedstawicieli administracji zakladu ktorzy zapewne przegladaja forum
Dziwny ten wpis na forum. Rema nie jest największym zakładem w Reszlu. Jest nim Mebelplast i tam pracuje "większość mieszkańców". Podobne wpisy z pretensjami do zakładów pracy pojawiały się już i na temat Mebelplastu i na temat kupców reszelskich (praca w sklepach do 22-1 godziny w nocy). Widać że ty i twój znajomy (od maszyn numerycznych) macie odpowiednią wiedzę żeby "walczyć w sądzie" więc to zróbcie. Do spraw w sądzie pracy nie trzeba mieć pieniędzy, pracownik jest w nich zwolniony z opłat sądowych a sąd udziela pouczeń pracownikowi jeżeli nie ma on adwokata. Tylko powinnaś wiedzieć że czasy w których "zakład musi dać podwyżkę" niestety minęły dawno temu. Najbardziej dziwi mnie atak na związki zawodowe. W przeciwieństwie do ciebie, związki wiedzą w jakim stanie był zakład 3-4 lata temu, z jakiego kryzysu się wydobył i na co go stać obecnie. Związki zawsze walczyły i walczą o pracownika ale tak żeby nie stawiać warunków które rozwalą zakład i wtedy nikt nie będzie miał pracy, także ten twój znajomy. W ogóle to dziwna sprawa z tym znajomym, czy on zgłosił się do związków zawodowych ze swoim problemem ? Jeżeli robi programy na maszyny numeryczne, to znaczy że jest dobrym fachowcem, więc pracę znajdzie wszędzie bez problemu (np. w Olsztynie) i pewnie pensje znacznie wyższą niż w Remie. Dlaczego więc w jego obronie musi stawać nastolatka na forum reszelskim ? Coś to wszystko pachnie tanią prowokacją. Nigdzie nie jest łatwo, ani w Remie ani w Mebelplaście ani u kupców reszelskich, wszędzie płaci się tyle żeby firma nie poszła z torbami. Tego wpisu chyba dokonało dziecko, nie zorientowane w temacie.
po pierwsze nie jestem zadna prowokatorka a tym bardziej nastoletnia czy glos w slusznej sprawie musi od razu kojarzyc sie z tania prowokacja bzdura nie zrozumial pan widac mojego posta bo nie pisze zeby za wszelka cene dac ludziom podwyzki ale chcialabym aby szczerze placono im za to co robia a to nie wymaga wielkich nakladow i nie pusci zakladu z torbami jak pan pisze moj znajomy zglosil sprawe do zwiazkow zawodowych lecz nie bede pisac o finale bo znow zdejma mi posta a szkoda bo nie jeden by sie usmial wiec nie jest tak slodko jak pan pisze prosze najpierw porozmawiac z pracownikami a co do znalezienia nowej pracy to jak ja mozna znalezc do diabla z tandetna umowa chociaz czlowiek jest fachowcem pracuje na maszynach numerycznych a nie ma tego w umowie to co maja mu uwierzyc na slowo? a to ze wszedzie jest ciezko wiem bo sama pracuje wiec nie sprawdzila sie pana wizja nastoletniej prowokatorki
Kto mógł się domyślać, że takie wpisy oderwane od realiów może pisać dorosła osoba, w dodatku pracująca, no trudno, pomyliłem się. Gdzie ja piszę, że jest słodko ? raczej piszę, że wszędzie jest ciężko a związki zawodowe pomagają na tyle na ile sytuacja zakładu pozwala, proszę nie przekręcać mojej wypowiedzi. Pani znajomy bardzo łatwo znajdzie wysoko płatną pracę, bo teraz takie czasy, że nikt nie wierzy ani na słowo ani w papierki z jakimiś kursami. Wiem jak sie przyjmuje takich ludzi do pracy, majster bierze go do maszyny i ma pokazać co potrafi zrobić, moich znajomych tak przyjmowano do pracy w Olsztynie. Jeżeli jest dobry to dostanie pracę od ręki i wysoką pensje, do diabła.
oderwane od realiow?to co pisze to samo zycie to pan sugeruje ze na wszelkie uchybienia powinno sie machnac reka i albo cieszyc sie z tego ze sie w ogole pracuje albo znalezc nowa prace a co z ludzmi ktorzy sa w takim wieku ze juz nikt ich nie zatrudni a przede wszystkim chodzi o sam fakt przyzwolenia na takie zachowanie zakladu wobec pracownikow ale widze ze u pana nie ma z tym problemu no tak "jak sie nie podoba brama otwarta"
chyba pani pracuje w budżetówce (urząd miasta ? szkoła ? ) bo to by wiele wyjaśniało. Po pierwsze jeżeli ktoś jest specjalistą takim że umie robić programy na maszyny numeryczne to znajdzie pracę od ręki i wiek nie jest ważny, co innego gdyby miał jeĽdzić taczka, kopać rowy, pracować na budowie, wtedy szukają młodych i silnych, ale jeżeli ktoś robi programy i obsługuje nowoczesną maszyne to sie liczy wiedza i doświadczenie a nie wiek, jezeli dobrze zrobi program to wezmą go z pocałowaniem w ręke, nawet jakby miał 60 lat. Pisałem już że mój znajomy (nie jeden) przyjmował się do pracy w Olsztynie i tam tez poszukują fachowców do robienia programów do maszyn. Nikomu niedoświadczonemu nie dadzą do obsługi bardzo drogiej maszyny, doświadczenie jest ważniejsze niz wiek bo uszkodzić taką maszyne latwo jak ktos Ľle zrobi program. Dlatego uwarzam że pani kręci. Jak napisałem że poszukują takich fachowców wszędzie, to zaraz odpisane zostało że wiek nie pozwala, to teraz co pani wymyśli, że kulawy jest i dojeżdżać nie może ? a może po prostu nie jest takim fachowcem za jakiego pani go uważa a tylko na forum Reszla prubuje pani załatwić mu podwyżke, ciekawy sposób. Po drugie to że ktoś robi czasami coś w pracy innego niż na codzień to tylko jakimś pracownikom budżetówki może się wydawać takie niesamowite. Po trzecie czy ja coś pisze o "bramie" ? Nie umie pani rozmawiać bez przekręcania cudzych wypowiedzi ? napisałem że dobry fachowiec nie jest zdany tylko na Reme, że sam powinien poszukać lepszej pracy jeżeli ta mu nie odpowiada a znajdzie prace wszędzie i za znacznie lepsze pieniadze niż w Remie, teraz wszędzie brak fachowców. A o związkach zawodowych niech panie nie pisze Ľle, bo może kiedyś będzie pani potrzebowała ich pomocy.
dlaczego za wszelka cene probuje pan odkrecic kota ogonem moze to pan ma w tym jakis interes ja od samego poczatku pisze o ogole pracownikow a podalam tylko jeden przyklad z wielu ani razu nie wypowiedzial sie pan co sadzi na temat oszukiwania pracownikow tylko zawziecie broni zakladu i wysyla wszystkich do szukania nowej pracy tj przyzwala pan na takie oszukancze praktyki jezeli krytykuje zwiazki zawodowe to tylko dzialajace w zakladzie o ktorym pisze zalatwianie podwyzki przez forum to kolejna pana chora wizja a jesli chodzi o stwierdzenie 'o bramie' to nic nie przekrecam nasunelo mi sie po prostu motto do wszystkich pana postow!!!
właśnie o to chodzi że to co się pani "po prostu nasunęło jako motto" było fałszywe, przekręcalo sens mojich wypowiedzi, prosze nie pisać od razu wszystkiego co się pani po prostu nasunie na myśl, tylko się zastanowić. Na czym polegają te "oszukańcze praktyki", na tym że ktoś robi program do maszyny na której pracuje ? W zakładach jest inaczej niż w urzędzie, sytuacja zmienia sie tak jak zmienia się sytuacja na rynku, nie da sie w umowie o prace wypisac wszystkiego, bo to musiała by być cała ksiązka, kazdy ma wpisane w umowie wykonywanie "innych poleceń" przełożonych i jezeli te polecenia maja bezposredni zwiazek z wykonywana praca to jest to zgodne z prawem pracy i związki zawodowe nie mają na to wpływu. Wiem że urzędnicy wykonują swoją prace tylko "od do", ale prace w zakładzie wykonuje sie tak jak tego wymaga tego sytuacja. Czy gdyby temu pani znajomemu dopisać do umowy o prace robienie tych programow to by coś zmieniło ? Nic a nic. Każdy kto pracuje w zakładzie produkcyjnym wie i rozumie o czym piszę a pani po prostu sie myli.