tyle sie mowi, prosi i tlumaczy to oni nadal z tymi psami pchaja sie do parczku tuz przy placu zabaw. malo to, ze jest tam pelno psich odchodow to jeszcze psy puszczane sa tam luzem, tzn bez smyczy i kaganca. corka poszla a raczej chciala isc na plac zabaw ja bylam traoche dalej. pozowlilam jej biec juz na plac zabaw. niestety wrocila z placzem bo tam stoi pan a jego pies lata po calym parczku-dzieciak najzwyczajniej sie bal. szkoda ze to byl weekend bo zsdzwonilabym na straz miejska.nie kazdy kocha psy i ma ochote byc przez nich obskakiwany. prosze pilnowac swoich pieskow
znow ci wlasciciele
Rozmowa rozpoczęta 26.04.2010, 12:13 · 6 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Właściciele psów też chcą "żyć" i ich psy też. Ja sprzątam po swoim psie i czasami WYCHODZĘ Z NIM DO TEGO PARCZKU. I bardzo proszę dajcie w końcu spokój tym psom, jeśli są ŁAGODNE i normalnie się zachowują nie róbcie takiej paniki. Wychodzilibyśmy z psami w inne miejsce, to też byłoby Ľle. Dla każdego musi być miejsce, a jak się nie podoba proszę załatwić postawienie znaku w parczku "zakaz wchodzenia z psami"
Nie mam zamiaru wyprowadzać psów "z duszą na ramieniu", bo zaraz ktoś mnie pogoni, nie muszę wtedy uciekać, ale szkoda zdrowia.
ok
zakaz mysle ze i tak nie pomoze, tak jak nie pomaga w prarku. tuz przed wejsciem do praku stoi zakaz wyprowadzania psow bez smyczy i kaganca a mimo to i tak psy biegaja bezpansko i zaczepiaja dzieci.pies czuje ze sie dziecko boi i jeszcze bardziej szczeka i skacze a wlasciciel spacerkiem podziwia uroki natury. wlasciciele powinni zrozumiec ze nie kazdy lkocha psy, s atacy co sie ich boja i maja do tego prawo.pies jak kazde zwierze jest nieobliczlne i nie mozna przewidziec jego zachowania. wiem bo mialem kiedys psa ale ze wzgledu na chorobe dziecka musialem go oddac.
Wczoraj długo zastanawiałam się czy napisać o parku i psach. W końcu napisałam, ale już wiem, że to błąd, bo większość przeciwników WSZYSTKICH PSÓW BEZ WYJˇTKU" ma "klapki na oczach", jeśli twierdzi, że wszystkie psy są nieobliczalne. Szkoda czasu na dyskusje z ludĽmi, którzy po prostu nie znają się na wielu rzeczach. I przestaję tu cokolwiek komentować, nie ma sensu.
RACJA I JESZCZE RAZ RACJA -JA TEŻ MIAŁEM SZERZEJ WYPOWIEDZIEĆ SIĘ NA TEN TEMAT ALE POWIEM TYLKO TYLE-bardziej gorszą mnie co niektore mamy spacerujące po parczku z papieroskiem w zębach i wózkiem ze ''zdrowo''oddychającym dzieckiem.Bardziej gorsza mnie ,niż psy, mamy ktore pozwalają swoim pociechom niszczyć naturę i walić kijami po gałęziach ,i mazać po ścianach itd. więc zostawmy te durne glosy o psach ,niech kazdy pilnuje siebie
Bardziej niz psy draznią mnie mamusie odpoczywające w parku z papierosem w ustach-klimatyzujace swoje dzieci;;świężym powietrzem;; niektore też pozwalają niszczyć naturę- pociechy tłuką kijami po roslinkach i drzewkach o ktore ktoś dba i sadzi ,malują po scianach...itd więc odczepcie się od psow -te chociaz sie sluchaja