CZy kto kolwiek w Reszlu zajmie się bezrobotnymi studentami bo jak do tej pory to jesteśmy dyskryminowani.
praca
Rozmowa rozpoczęta 15.05.2007, 13:08 · 5 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Zgłoś się do Urzędu Pracy w Ketrzynie.
Szczerze mówiąc to nie ma sensu liczyć na kogoś :]. Trzeba brać sprawy we własne ręce ;D.
Remus - jak na studenta masz zadziwiająco pretensjonalne podejście do świata - niech się mną zajmą, niech mi znajdą pracę/zajęcie, bo mi się należy. A z jakiej racji ktoś ma Tobie organizować czas wolny? Na czym wg Ciebie polega dyskryminacja studentów w Reszlu? Sama jestem z Reszla (choć już w nim nie mieszkam) i jakoś podczas studiów nie miałam żadnych oczekiwań w stosunku do nikogo odnośnie organizowania mi czasu i gotówki- wychodziłam z założenia, że jak chcę mieć pieniądze na swoje wydatki, to je sobie muszę zarobić SAMA, a nie liczyć na kogoś. Wstyd mi było nawet ciągnąć kasę od rodziców na wydatki związane z moim widzimisię, bo jak sam wiesz, pensje w Reszlu nie są olbrzymie. Po prostu zastanowiłam się, co potrafię robić i imałam się różnych zajęć, żeby dorobić (m.in. udzielałam korków i... sędziowałam na zawodach samochodowych). No ale to wymagało ode mnie odrobiny wysiłku!
Namarie - nic dodać, nic ująć. Ja za miesiąc będę bezrobotnym absolwentem, ale nie mam zamiaru siedzieć i narzekać, tylko wyjeżdżam stąd do pracy za granicę.
a propo sędziowania na zawodach sportowych, kiedy motocrossy? bo zawsze przyda się pare grosza, które wpadnie na sędziowaniu :D