Witam. Chciałbym poruszyć temat muru przy moście w Reszlu. Słyszałem na ten temat mnóstwo opinii, dobrych i złych... Jedni mówią:,,Dobrze że odnowili, przynajmniej widzimy jak kiedyś wyglądał' A inni mówią:,,Poco to odnawiali, dodali nowych cegieł, teraz ten mur niema uroku...'. Co wy myślicie na ten temat?
RESZELSKI MUR
Rozmowa rozpoczęta 07.07.2009, 22:16 · 12 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Mi to rybka ;]
Dziurek zapomnieli zrobić xD A poza tym bardziej przychylam się ku temu, że mur stracił urok.
przychylam sie do opinii powyzej-mur stracil na "remoncie"
Dobrze jest,lepsze to niż by runęło....ale wszystkie mury tak zrobić.
Jak dla mnie kiepsko wygląda to, skoro nadali nowy wizerunek murom to mogliby dolne światła dać, jak przy ratuszu.
Faktycznie pomysł z podświetleniem muru jest super.
Nadal brakuje ławek w mieście ,co jest Panie Burmistrz,już się nie chce pracować?Proste rzeczy i nie ma komu załatwić,aż wstyd ,ludzie przyjeżdzają na urlopy, chętnie by posiedzieli.Zbliżają się Dni Reszla i co mamy stać,moze chociaż dla starszych coś zalatwić.Wstyd mi za Burmistrza.
roch, co Ty wymagasz;ławki, kobieta tylko chciała potwierdzenie zgodności własnego podpisu, to musiała jechać do innej gminy, czytaj post z dnia 17.06.09r. na stronie Bisztynka(zapomniane miasto)
Tak żądam w imieniu schorowanych ludzi ,którzy przychodzą po zakupy i ze względu na pogodę czują się Ľle i nawet nie mają ,gdzie przysiąsć, by odpocząć.
Dziwi mnie ich brak, mamy monitoring,nie wiem dlaczego ich brakuje?Niech ta Starówka żyje w końcu ,niech ludzie siedzą rozmawiają,niech będzie normalnie.
No co Ty roch,przecież jacyś starsi ludzie siedzący na ławeczkach,będą psuli wizerunek naszego "białego domu"..
najlepiej odgrodzić go murem wysokim na 5 metrów,co by nikt nie zakłócał naszym wybrańcom błogiego spokoju.
Pomysł z odrestaurowaniem muru jest bardzo dobry, ale po renowacji wcale nie wygląda tak jak kiedyś! Panowie, którzy się tym zajmowali albo nie znali historii, albo nie olali i zrobili tak, jak im było najwygodniej...
o tym jak mają przebiegać prace decydował konserwator a panowie to była wynajęta firma.konserwator z kolei działa tak (co jest smutne)że im większy zakres prac tym większy projekt i tym większy obryw dla koordynatora.prywatny inwestor posiadający zabytek musi się modlić nad każdym fragmentem substancji zabytkowej i o wszystko pytać na piśmie konserwatora.natomiast gdy konserwator działa na obiektach państwowych i sam sobie jest sterem i żaglem to robi jak mu wygodnie.każdy budowlaniec potrafił by rozwalić stary mur i w jego miejsce postawić nowy.ja od konserwatora zabytków oczekiwał bym że użyje swojej wiedzy i odrestauruje oryginalny fragment muru(a są na to metody)a nie zafunduje nam coś co wygląda jakby miało rok (bo tak de facto jest).