Archiwum Forum Reszel 2005–2026Archiwum 2005–2026Temat zamknięty

Tylko w Reszlu jest taka stagnacja

Rozmowa rozpoczęta 28.06.2007, 13:30 · 12 odpowiedzi · 0 wyświetleń

#1 · 28.06.2007, 13:30

Tu nic się nie zmienia, kompletnie. Zawsze te same agrumenty o braku kasy, ale czyja to wina? Na pewno nie mieszkańców, którym w większości bieda doskwiera taka, o jakiej władzom się nie śni. Wszystko na co potrafia się zdobyć, to robótki publiczne. Jest kilka miasteczek w Polsce - wielkością podobnych do Reszla - gdzie zycie tętni, nie ma takiego bezrobocia, a władze stają na rzęskach, zeby ludziom dać miejsca pracy. A w Reszlu co? Tylko patrzą co i gdzie zlikwidować, kogo pozbawić pracy, przy tym nie oferując ludziom kompletnie nic, poza zamiataniem ulic i pieleniem trawników. Reszel jest może w miarę czysty, ale jest tu kilka miejsc, które można by było obudzić do życia, stwoerzyć coś dla ludzi. Tu nie ma nawet gdzie wyjść w ładny dzień i spokojnie posiedzieć z dala od ulicy, jedynie park, gdzie też w krzakach buszują fani "mamrotek" albo niepełnoletnia młodzież pije piwo i pali papierochy. Okolice dawnej fontanny - porażka. Dlaczego nie może być podobna do tej w Kętrzynie???? Naprawdę człowiek ma chęć wyć do księżyca jak się myśli o tym, ze nasz Reszel nie daje przyszłości młodym. Potem wszyscy się dziwią, że młodzi wyjeżdżają, że to miasto emerytów, rencistów i bezrobotnych. No tak - slow city !!! O to tu chodzi?!!! Czy naprawde nie da się nic ruszyć? Naprawdę musi być tu tak beznadziejnie????

#2 · 28.06.2007, 19:07

"Jest jedna rzecz, dla której warto żyć - RESZEL i nie zmienia się nic." ;D ;D ;D

W zasadzie to wypada mi się tylko zgodzić z autorem - przyszłość w Reszlu nie rysuje się zbyt różowo :]. Dlatego też raczej nie zwiążę z Reszlem swojej przyszłości ;]... już chyba szybciej z Kętrzynem ;)...

#3 · 28.06.2007, 19:15

Zrezygnowany amatorze a jakie miejsca da się w Reszlu obudzić do życia? I co masz na myśli pisząc:" stworzyć coś dla ludzi"? Czy masz propozycje co by to mogło być, jestem ciekawy, bo zwykle na forum wylewa się swoje żale, że nic się nie dzieje, a nikt nie napisze na czym może polegać to ożywienie. Co by mogło w Reszlu zaistnieć, jakie imprezy, jakie zmiany można wprowadzić?:)

#4 · 28.06.2007, 22:20

Dziwie sie mlodym ludziom że ucikaja z reszla bo jesli maja potecjal tworczy to niech go wykorzystaja go tu na miejscu

a nie sprzedaja innym .Moj ojciec mawial że-trzech starych pracownikow sie zwalnia a ich miejce zastepuje sie jednym mlodym.to od mlodych zależy nasza przyszlosc. posluże sie przykladem z BARCIAN i determinacja mlodego BURMISTRZA.Apel do MLODYCH wescie sie za nasze miasto.

#5 · 30.06.2007, 19:14

Małe miasta maja to do siebie, że są małe i nie mogą być takie same jak 6 razy większe miasta (np. Kętrzyn). Tak jest raczej na całym ¦wiecie. Małe miasto - mało możliwości znalezienia pracy, mieszkania itp. Ale "małe jest piękne", chociaż "duży może więcej". W Reszlu nigdy nie będzie tak jak np. w Kętrzynie i całe szczęście. Owszem może być ładniej, czyściej ale nie będzie multikina, teatru, aquaparku czy centrum handlowego, i całe szczęście. Także młodzieży, jeśli nie odpowiada, to macie wybór albo brać się do roboty i zmieniać Reszel albo szukać swojej ostoi w dużych miastach, gdzie władze robią dla ludu imprezy, budują fontanny i dają pracę.

#6 · 01.07.2007, 20:29

Kiedys, przez wiele lat Reszel był miasteczkiem powiatowym (!). Niestety tak już jest, że nasz ukochany Reszel nie znajduje się obok żadnej trochę ważniejszej drogi. Biskupiec byłby zapewne mniej rozwinięty niż obecnie Reszel, tylko ta główna droga troche nadaje mu ,,pędu", więc jak coś, to poproś, by wybudowali obok nas trasę A& lub poproś o przeniesienie Reszla w inne miejsce, lub po prostu zamieszkaj se gdzieś indziej :P

#7 · 02.07.2007, 14:21

W Reszlu wszystko "śpi", a przede wszystkim śpią władze naszego pięknego miasteczka. Z tego, co się orientuję, to w Reszlu niczego nie można zrealizować, gdyż niektórym mieszkańcom przeszkadza nawet muzyka, a przeszkadza dlatego, że jest inna, niż za ich młodych lat. Kiedyś wystarczył akordeon i już wszyscy się bawili. Dziś pewnie i to przeszkadzałoby tym "reszelskim marudom". Ta wspomnian fontanna, a właściwie miejsce po fontannie, to hańba dla władz, to przecież najprostrza rzecz, jaką można byłoby zrobić i juz byłoby ładniej, ale po co ?! Nasi notable nie chodzą na spacery, to im nie przeszkadza wygląd miasta, a przecież wszyscy wiedzą, że dbają oni tylko o własny tyłek - wstyd.

Nasza "pożal się Boże" przychodnia, to też siedlisko "pożal się Boże" lekarzy. Przecież oni nic nie potrafią, nawet rozpoznać najzwyklejszej choroby, jaką jest półpasiec - przecież to jest hańba dla nich, a oni i tak się wcale nie wstydzą i tylko burczą pod nosem, jak się do nich idzie, gdy się jest chorym. Robią łaskę, że są - wstyd.

#8 · 02.07.2007, 17:13

Bo niektórzy ludzie są zawsze na nie, chociaż nie znają się na rzeczy, robią coś pierwszy raz, ale mówią nie. Zachowują się jakby zjedli wszyskie rozumy. Takich najchętniej bym ...

#9 · 02.07.2007, 20:28

...unicestwił ? ;)

#10 · 02.07.2007, 21:11

Ile osób tyle opinii ;D... ja tam na naszą przychodnię nie mogę narzekać...

#11 · 03.07.2007, 09:34

Myślę, że z fontanną to jest taki problem, że woda kosztuje i to sporo. Jeżeli budżet miejski jest skąpy, pieniędzy ledwie starcza na podstawowe zadania, to kto rozsądny podejmie decyzję o wydatkowaniu pieniędzy na przelewanie ton wody dziennie w fontannie ?

#12 · 03.07.2007, 19:26

"Piękną" wizytówką miasta są chodniki. Turyści nie zwracają uwagi na zabytki, lecz patrzą pod nogi, aby czasem nie "wywinąć orła". Niektórzy zastanawiają się, dlaczego starsze osoby chodzą ulicą? Nic dziwnego skoro chodnik w Reszlu oznacza dziurę na dziurze. Przykładem może być chodnik na ulicy Wyspiańskiego. MOz e gdyby Reszelanie mieli odwagę skarzyć miasto o odszkodowania połamanych kończyn to miasto lepiej zadbałoby o wizerunek, a przede wszystkim o chodniki miasta.

#13 · 05.07.2007, 08:59

Ja rozumiem, ze w takim miasteczku nie będzie jak w Gdańsku, czy Warszawie, ale czy nie może być przytulniej? Mamy kilka miejsc, w które władze mogłyby zainwestować (ba! tylko po co, skoro kasy nie ma w budżecie , a trzeba pensje gminie dać). Oprócz fontanny, jest miejsce, te tak zwane "skałki" - w dole między ul. Mazurską a Chrobrego. Jest spory plac, czy nie można doprowadzić tego do jakiegoś ładu, zrobić trawniki, postawić ławki, kilk alejek, krzewy i już jest przytulne miejsce nad rzeczką, gdzie w niedzielny słoneczny dzień można wybrać się spacerowo. Czy tylko park ma do tego służyć? Przeciez nie każdy ma odwagę tam wejść samotnie, bo grom wie na kogo trafi, w roku szkolnym siedzą tam wagarowicze, a i innych typków ni brakuje, grom wie co takiemu do łba strzeli!

Woda - owszem kosztuje (to co do tematu fontanny), ale do diaska, czy ciągle to ma być wymówką, że Reszel dlatego tak wygląda???? Stan chodników - porażka, człowiek niszczy buty szybko. I my musimy mieć kase na nowe, prawda??!! NIe mówiąc o tym, ze znaleĽć wolne miejsce do zaparkowania w mieście jest cudem. A to zakaz, albo samochody poutykane jeden obok drugiego tak, ze i pieszemu ciężko się przecinąć.

Dla mnie to wybór po raz kolejny tych samych władz jest mega prorażką dla miata, bo dalej będą siedzieli i nic nie robili. A tyle to potrafimy my wszyscy (i też chętnie pieniążki za to byśmy pobrali niemałe, prawda? mnie wystarczyłoby do szczęścia 50 % kasy jaką bierze z-ca naszego "szefunia").

Administrator zamknął tę rozmowę. Nowe odpowiedzi nie są przyjmowane.