Earth Hour to ogólmnoświatowa inicjatywa zorganizowana przez organizację ekologoczną WWF po to, by przciwastawić się największemu zagrożeniu dla naszej planety: zmianom klimatu. Akcja ta polega na wyłączeniu świateł na jedną godzinę zarówno przez osoby prywatne, firmy, ale także miasta. Wyłączenie świateł na jedną godzinę przez nludzi na całym świecie jest jednym z najgłośniejszych jak dotąd komunikatów opinii publicznej w sprawie pilnej potrzeby podjęcia globalnych działań przeciwko nadmiernemu ocieplaniu się Ziemi. W tym roku Godzina dla Ziemi wybije 28 MARCA 2009 ROKU O GODZINIE 20:30 naszego czasu. Przyłączcie się do akcji i wyłączcie światło na jedną godzinę.
Earth Hour
Rozmowa rozpoczęta 26.03.2009, 09:52 · 9 odpowiedzi · 0 wyświetleń
Globalne ocieplenie jest jednym wielkim mitem stworzonym na potrzeby działania lobby światowego i wyciągania pieniędzy od poszczególnych rządów.
Zmiany klimatyczne mają miejsce, ale człowiek nie ma z tym nic wspólnego. Zmiany takie dokonują się cyklicznie i na całym świecie znajdowane są dowody ogromnych zmian klimatycznych w przeszłości: w miejscach gdzie obecnie są pustynie były morza, tam gdzie jest lód była dżungla, itd. Klimat zmienia się nieustannie, tylko, że jego cykle są raz łagodniejsze a raz bardziej gwałtowne. Czy ekolodzy, twierdzą, że przyczyną tego, że kiedyś na Antarktydzie rosły palmy kokosowe - był człowiek ? Zgadzam się z "andrew", że fakt cyklicznych zmian klimatu wykorzystywany jest przez zamożnych lobbystów jako okazja do zasiania paniki i wykorzystania okazji do zarobienia kasy. Nie dajmy się ogłupiać jakimiś wyłączeniami prądu na godzinę, bo to guzik da. Jakiś czas temu grono kilkuset naukowców badających zmiany klimatyczne ogłosiło wyniki swoich badań (naukowcy ci zostali wynajęci przez którąś z organizacji ekologicznych): "nie można stwierdzić jakie są przyczyny zmian klimatycznych, dlatego ZAKŁADAMY, że przyczyną tych zmian jest człowiek" ! Równie dobrze mogliby napisać, że przyczyną są "plamy na Słońcu". Cały ten kit "klimatyczny" ma na celu to np. żeby zarobiło na tym lobby energetyczne, które pod pozorem konieczności dostosowania infrastruktury energetycznej do "wyzwań klimatycznych" podnosi cenę za prąd np. o 100% - i to chodzi.
WyobraĽmy sobie, że np. połowa Polski przyłączy się do akcji i zgasi światło. Co wówczas może się stać? Czy zaoszczędzimy prąd, czy spowodujemy gwałtowny spadek poboru prądu? Porównałbym to do sytuacji przeciągania liny: gdy dwie drużyny siłują się, lina przemieszcza się na stronę silniejszych. A co się stanie, gdy np. jedna z drużyn raptownie puści linę, czyli zwolni obciążenie? Co się stanie z elektrowniami, gdy gwałtownie spadnie obciążenie sieci energetycznej? Aż boję się to wyobrażać.
Szalony Kefir ... się zwarzył !
Niech założy czerwoną koszulkę i uleci w kosmos ratować świat.
PS:
Pod nogami mamy nasz mały Reszel, a ocieplenie, cóż ostatnio mówi się że to lipa. Po co gasić żarówki, lepiej zmienić je na nowe, diodowe palą 10 razy mniej prądu.
Witam, czytam wszystkie Wasze opinie na temat ocieplenia się klimatu i dochodze do wniosku, ze ani Ci, którzy przyjmują ten fakt i Ci którzy są przeciwni nie wiedzą do końca jaki jest wpływ człowieka na ten proces, a nawet powiem więcej nie wiedzą co to jest właściwie globalne ocieplenie. Oczywiście ocieplenie klimatu jest procesem naturalnym i cyklicznym, ale człowiek w wielkim stopniu wpływa na te zmiany. Na ocieplanie się klimatu mają wpływ tzw. gazy cieplarniane, a jednym z nich, właściwie najważniejszym jest co2, który powstaje w procesach naturalnych takich jak np. oddychanie, wybuchy wulkanów i wielu innych, ale nie tylko. I tu trzeba powiedzieć o roli człowieka jako najwiekszego producenta co2 na Ziemi w obecnej chwili; elektrociepłownie, huty, fabryki różnego rodzaju, samachody i wiele innych, nazwiajmy to produktów człowieka, wpływa na tzw. efekt cieplarniany. Przyspieszamy, więc proces ocieplania się klimatu na ziemi i to jest akurat fakt naukowy!! W związku z powyższym zachęcam do przemyślenia sprawy i włączenia się do akcji Earth Hour - godzina dla Ziemi!! Pozdrawiam
bullshit propaganda
chri$moneymaker ma rację, nic dodać nic ująć. Nie ma żadnych dowodów na to, że zmiany klimatyczne są spowodowane działalnością człowieka (emisja CO2). Fakt, że CO2 ma działanie cieplarniane jest oczywisty, ale wład człowieka w ogólną emisję CO2 spowodowaną przyczynami naturalnymi jest znikomy - to po pierwsze; a po drugie nikt nie wykazał w jakim stopniu zmiany klimatyczne zależą od stężenia CO2. A więc o jakich dowodach naukowych mówimy ? Jeżeli takowe istnieją to podrzuć informację, gdzie są opublikowane, chętnie je poczytam :) Ale z tego co wiem, niczego mi nie podrzucisz, ponieważ takie badania nie istnieją.
P.S. jak to jest, że na Antarktydzie znajduje się skamieliny palm kokosowych oraz wielkich zwierząt roślinożernych, jakim cudem zmienił się wtedy klimat (i to nie raz) bez samochodów, fabryk, kominów, itp. ? Dinozaury miały za silne wiatry ?
Antarktyda wraz z innymi kontynentami tworzyły jeden tzw, superkontynent. Ten natomiast wcale nie znajdował się na biegunie. Dlatego na Antarktydzie rosły palmy.
no właśnie... na zmiany klimatyczne mają wpływ tak potężne czynniki przyrodnicze jak dryf kontynentalny, aktywność sejsmiczna i wulkaniczna, ruchy lądolodów, cykliczna cyrkulacja oceaniczna, aktywność Słońca, precesja orbity Ziemi, itd. Te czynniki od początku istnienia planety kształtowały klimat i zmieniały go drastycznie w różnych rejonach świata, więc niech już ci ściemniacze od handelku kwotami emisji CO2 przestaną nas nabijać w butelkę.