Witam!
No niestety dyrektor Kętrzyńskiego Centrum Kultury nie popisał się swoją kulturą . Na imprezie wystąpił teatr tańca ognia ATTAR. Wyżej wymieniona osoba w trakcie pokazu kazała grupie kończyć, ponieważ następny gość się niecierpliwił!!! Choć pokaz bardzo ludziom się podobał i był oklaskiwany! ATTAR dał występ za darmo na prośbę jednego z pracowników KCK. Po wystepie grupa miała zapewniony nocleg w kinie "Gwiazda". Gdy następnego dnia czekała na pociąg do Olsztyna w owym miejscu, zjawił sie pan dyrektor i kazał grupie się WYNOSIĆ, że to nie jest poczekalnia i grupa robi syf z tego miejsca(zaznaczam, po noclegu grupa upożadkowała miejsce przywracajac je do poprzedniego stanu).
Przykro mi, że pan Bogdanowicz potraktował tak uczestników teatru tńca z ogniem! Pierwszy raz spotkałam się z takim podziękowaniem za występ dany za darmo! To ludzie którzy płacą grupie za pokazy, dziękuja!!! Jetsem pewna, że osoba o której jest tu mowa nie powinna pełnić tej funkcji i zastanawiam się u kogo ma plecy, że jast na tym stanowisku(no chyba że był jedyną osobą która kandydowała na ten stołek).
Noc Świętojańska w Kętrzynie
Rozmowa rozpoczęta 26.06.2007, 20:37 · 26 odpowiedzi · 0 wyświetleń
jestem jedną z osób owej gr.Ognia ATTAR i powiem jedno...
mieliśmy doskonały przykład,że w naszym kraju tylko barany (nie obrażając zwierząt)i prostaki z wystającą słomą z kaloszy obejmują takie stanowiska.
Na miejsce szanownego dyrektora ośrodka KCK można by równie dobrze posadzić świnie ubraną w garnitur, która poza hrumkaniem i robieniem smrodu wokół siebie nic nowego by nie wniosła :]
Ta cała sytuacja przypomniała mi książkę "Folwark zwierzęcy" gdzie jeden z bohaterów-wredna ¦winia" dorwała się do władzy...
historia lubi się powtarzać :]
gorące pozdrowienia dla organizatorów, Chłopaków z KCK,którzy wychodzili z siebie by wszystko sie udało:]
ktoś tu mocno nie lubi świń.... Nie obrażajcie tych zwierzątek
Postawcie się teraz na naszym miejscu! Robimy to co kochamy, rozwijamy swoje zainteresowania, nie tylko zarabiamy na tym... Pomagamy też innym, występujemy na koncertach charytatywnych. W Kętrzynie mogłam się nie zgadzać na to, bo może wtedy pan dyrektor jakby zapłacił tą sumę jaką bierzemy za 50 min występu szanowałby naszą prace... A potraktował nas okropnie! Jak my mamy się czuć!!!
Cóż.... są ludzie i taborety.
A ja z tego miejsca chciałem bardzo serdecznie podziękować panu Dyrektorowi KCK w Kętrzynie. Poprostu dostaliśmy od pana świetną lekcję i następnym razem, trzy razy zastanowimy się czy przyjmować propozycję takiego pokazu charytatywnego. Jak widać w naszym kraju nie ceni się ludzi, którzy chcą okazać pomoc innym zupełnie bezinteresownie. Pan Dyrektor B. jest tego najlepszym przykładem. Gdyby musiał wyłożyć za nasz pokaz odpowiednią (i to wcale nie taką małą) sumę to jestem pewien, ze okazalby nam szacunek i sytuacja jaka zaistniala nie miala by miejsca.
Takze jeszcze raz serdeczne podziekowania panu Dyrektorowi ślę od calej naszej grupy ATTAR :)
nie rozumiem tylko dlaczego na reszelskim, a nie kętrzyńskim forum...
poniewaz ATTAR sklada się również z młodzieży reszelskiej...
ale tu ludzie chyba nie do końca interesują się tym, kto rządzi w KCK. Reszel ma swoje problemy i swoich urzędników :)
Teraz widać jak się "dziękuje" ludziom z pasją, którzy chcieli(za darmo)urozmaicić imprezę pt "Noc ¦więtojańska".
Pomyłka;) ludzie w Reszlu interesują sie tym kto kieruje KCK, tymbardziej, że jest to Pan Bogdanowicz, znany reszelakom, chociażby z zespołu folklorystycznego Reszelanie, do którego należał.
Droga szanowna Pani Agato i pani koleżnki z zespołu ATTAR.
Właściwie nie powinienem prowadzić z Paniami polemiki, gdyż to winni sie tłumaczą.
Dbając o swoje dobre imię pragnę Pani wyjaśnić, że mówi Pani nieprawdę, jednocześnie wprowadza w błąd uczestników forum.
Cóż mali ludzie nie mogąc wspiąć się na wyżyny stosują różne formy, aby być sławnym.
Koncert za darmo jak to Pani określiła moją instytucję kosztował około 1.000zł (zwrot kosztów przejazdu "Artystów", ropa, nafta).
To Państwa zespół wyznaczył wysokość honorarium i przedstawiając koszty mojemu pracownikowi odpowiedzialnemu za opracowanie, napisanie scenariusza i rezyserię Nocy ¦iętojańskiej.
Nie wiedziałem, o Waszych wcześniejszych uzgodnieniach, że po imprezie urządzicie sobie nocne party na scenie Kina "Gwiazda"(około 50 butelek na schodach po piwie), nie wiedziałem, ze od godz. 8.00 mój pracownik gospodarczy nie będzie mógł wykonywać czynności przypisanych do codziennych obowiązków sprżątnięcia pomieszczeń. To Wy miłe Panie doprowadziłyscie do sytuacji, której końcowym efektem było poprostu stwierdzenie, że Dom Kultury to nie poczekalnia dworca tylko instytucja kultury. Cóż mogę uderzyc sie w piersi i przeprosić za przerwaną około 11.00 dnia nastepnego młodzieńczą sielankę. Zal mi Pań, bo swoim zachowaniem doprowadziłybyście do tego, że dwaj pracownicy (uwiedzeni?) mogli stracić swoje stanowiska pracy. Jednak jestem osobą wyrozumiałą i mam szacunek szczególnie do ludzi młodych i nie podjąłem czynności, które mogły doprowadzić do przykrych dla nich konsekwencji. Wiem ile włozyli własnych sił w przygotowanie tej imprezy. To nie mnie robicie przykrość tylko swemu koledze.
Nadmienię, że w momencie propzycji w budowanym preliminarzu imprezy wystąiłaby pozycja kosztów transport zespołu do Reszla przypuszczam, że takowe srodki znalazłyby sie w kosztach imprezy.
Szkoda, że miłe Panie nie zwróciły sie do mnie o podwiezienie ze mna po imprezie do Reszla - jechałem sam a więc miałem wolne 4 miejsca w moim aucie. Jezeli wystapiłaby potrzeba wróciłbym jeszcze raz. A tak zrobiłyście sobie "renomę" i to, ze wszystkich zanjomych dyrektorów placówek kultury będę przestrzegał przed zachowaniami zespołu tańca z ogniem ATTAR.
Własciwie powinienem wystąpić na drogę sądową o pisanie nieprawdy i naruszenie moich dóbr osobistych, jednak tego nie uczynię bo mam szacunek do własnej osoby i bardzo mnie rozbawił stwierdzenie "Cóż są ludzie i taborety.
Dziękuję i zyczę udanych koncertów, który apropops bardzo mi się podobał i nie skróciłem Waszego wspaniałego występu, gdyz to Pani stwierdziła, że do konca pozostał jeden numer z "połykaniem ognia".
Mirosław Bogdanowicz
szkoda,że młodym ludziom uznającym się za artystów brakuje kultury i klasy, a swoim prostactwem i brakiem taktu mają chęć piąć się po szczeblach drabiny społecznej ale chyba tylko w przeczytanym "Folwarku". Pani Agato proponuję spojrzeć na siebie bez środków dopingujących- ma Pani jeszcze szansę na dobrą sztukę życiową........
Widze że tonący brzytwy się chwyta! Po pierwsze jaki tysiąc ? To chyba ropa to ze złota była a my przyjechaliśmy z Krakowa (no no to ładnie pana ktoś przekręcił) Mieszkamy w Olsztynie a nie w Reszlu. Koszt dokladnie wyszedł 350zl areszta to nie wiem na co poszla! A 50 butelek po piwie to dobrze pan wie po czym to było(koncert hip hop). A uwodzenie??? My znamy tych ludzi kilka lat razem prowadzilismy: warsztaty, projekty, i spektakle, poprostu nie skomentuje tego!!!!!!!!! Jeszcze jedno, napisał pan że winny się tłumaczy, hmmm.......
Miło mi że pokaz się podobał.
nie było mnie na pokazie choć miałam być i żałuje teraz...i stwierdzam ze szybciej uwierzę agacie niż jakiemuś dyrektorkowi...znam agate i wiem że to nie w jej stylu,jest porządną dziewczyną z zasadami,nie kłamie i przede wszystkim posiada kulturę,to ona mnie wciągnęła w cały ten "ogień" i za to jej baaardzo dziękuje...a co do pana dyrektora to wiem ile wynosi zakup ropy i przejazd z Olsztyna do Reszla,może niech pan się zastanowi nad tym co mówi a nie oskarża dziewczynę która jest zupełnie inną osoba niż pan ją przedstawił...i ludzie bardzo są zafascynowani takimi pokazami,wiem to z własnego doświadczenia...trzeba mieć naprawdę odwagę żeby tańczyć z ogniem i nie zrobić sobie krzywdy...takie jest moje zdanie...
tak czytam te komentarze, opinie i stwierdzam, ze raczej nie ma sensu dalsze wykłocanie sie kto ma racje. Pan dyrektor bedzie pisal swoje racje, a dziewczyny swoje. Nie było mnie tam i nie chce zbytnio opowiadac sie po zadnej ze stron, ale jedno musze przyznac i powiedziec. Znam ludzi z zespolu ATTAR i to co pan dyrektor wypisuje chociazby o uwodzeniu to jakas kompletna parodia. Zjechana Pani Agata nie musi jechac na zadnych srodkach dopingujacych, nie musi sie dowartosiowywac w zaden taki czy inny sposob, jest zbyt wartosciowa i inteligentna osoba azeby w ten wlasnie sposob piac sie po szczeblach do kariery. to samo tyczy sie reszty osób z ATTARu.Procesy w sądzie? nie wiem czy pan dyrektor chcial nastraszyc, czy zakpic, ale chyba sie troszeczke panu nie udało. Co do wolnych miejsc w samochodzie to nawet boje sie wypoiwadac:] Skoro to dla pana takie wielkie koszta byly, mimo tego ze ATTAR wystapil "za darmo" to po pan sie woogle godzil, jezeli to zaden dla pana interes. Poza tym skad mamy wiedziec ze własnie pana wypowiedzi nie sa powycinanymi sytuacjami z całosci, ktora wygladala zupelnie inaczej. Niby po co dziewczyny mialyby se to wszystko wymyslac i jeszcze upubliczniac na forum? tak jak juz pisalam, napewno nie w celu zdobycia kariery:) proponuje Panu spojrzec na siebie bez srodkow dopingujacych.
samo to ze napisał pan "artystów" w cudzysłowie sprawia wrażenie zę gardzi pan tą grupą.
zwrot kosztów przejazdu w obie strony nawet prywatnym autobusem nie jest taki drogi a ropa i nafta to tez sprawy które nie wymagają nakłądów finansowych aż 1 tyś zł...
ośmiesza się Pan takimi stwierdzeniami.
bo to jest zbyt łatwe do sprawdzenia.
"tonący brzytwy się chwyta" - w swojej wypowiedzi pan chyba za bardzo naciągnął wszystkie fakty bo aż nie chce się w to wierzyć.
Dwaj pracownicy "uwodzeni"? co to ma być? straca posady? za co? śmieszne jest to co pan napisał bo wygląda to jak groĽba dla tych pracowników za to ze ta grupa wystąpiła.
tyle dziewczyn i 50 butelek? sądzi Pa że ktoś w to uwierzy? musiałby by być naprawde wprawionymi imprezowiczkami zeby tego dokonać.
Po tym co przeczytałem mam powazne wątpliwości co do Pana. I jeszcze ta kwestia "renomy" w innych domach kultury, grozi pan tej młodej grupie osób która zajmuje się swoimi pasjami zamiast włóczyć się i niszczyć okolice?
brzmi jak groĽba, poniża się Pan.
z poważaniem
Piotr
Moim skromnym zdaniem ta cała polemika przybrała niewłaściwy kierunek, który wynikł z braku zrozumienia tematu.Przykry jest fakt, że zamiast rozwiązać ten konflikt w zupełnie inny sposób, toczy się na forum bezsensowne słowne batalie.Być może użyto tu zbyt mocnych słów, być może emocje zrobiły swoje. Jedno jest pewne, nie należy skreślać ani artystów z teatru, ani Pana Bogdanowicza.Droga Pani Kingo prostactwami daleko się nie zajdzie, chyba że jest się nieświadomym własnej ułomności. Nie sądzę, że są to ludzie pokroju "gwiazdeczek" polskiej "pseudo" sceny, a ich kariera rozwija się bardzo dobrze, ponieważ są właśnie ludzmi na poziomie i posiadają klasę. Zapewniam!!! Dziwi mnie tylko to, że oczernia się tutaj ludzi, którzy swoimi poczynaniami wpisali się w to miasto i jego kulturalny rozwój.Wymiana epitetów i ilości butelek, w niczym tu nie pomoże.Dodam jeszcze na marginesie, że podobno winni się nie tłumaczą....
nie no, komedia :)
Pani Kingo!Moim zdaniem grupa ATTAR niemiala by po co robic sobie takiej "sławy" i w ten sposob piac sie po szczeblach drabiny społecznej, bo prawda jest taka ze w koncu miał ktoś odwagę aby wykrzyczeć to co się dzieje i jak traktowani sa ludzie!!!!! A nie milczeć i pozostawić sparawy takimi jakie są!!!
Nasza wymiana zdań na forum, w tej chwili niczego nie zmieni ani niczego nowego nie wniesie. Z panem Bogdanowiczem wiemy jak było i sądzę iż powinniśmy wyjaśnić to sobie osobiście. A posty usunąć.
Nie usuwajcie postów (prośba głównie do Pana Administratora). Już dawno nie było na forum tak "gorącego" tematu ;)... Jak na razie dyskusja jest prowadzona względnie kulturalnie :>...
wraz z grupą mielismy plan,zeby usunac te posty-by nie roztrzasac spraw, ktora i tak do niczego nie prowadzi. Jednak nie moge se powstrzymac by przetoczyc tu slowa- winny sie tlumaczy? ze niby jedziemy na wspomagaczach?jedynym naszym wspomagaczem byla kawa-przywieziona z Olsztyan,zeby nie bylo- i czekolada-zakupiona w sklepie :]
a co do szczebelkow-to fakt,jestesmy brutalni i jedziemy po trupach,a tamtych panow to uwodzilismy-oj jak sie da.... ciezko bylo,no ale sie udalo-jak widac!
Co do straszenia sadem...no prosze Pana, podobno jestesmy wyksztalconymi i kulturalnymi ludzmi...przeciez mozna to wsyztsko inaczej zakonczyc.Mam ochote napisac pare stwierdzen i glebokich przemyslen-bo jednak chociaz hamy z nas i prostaki,to czasem udaje sie nam "myslec"
pozdrawiam
ale widać u młodzieży zdeterminowanie, czuwają do póĽna w nocy :P ALe te ataki uważam za zupełnie niepotrzebne. Nawet jeśli macie rację to i tak nic Wam to nie da...
solid_strikes_again odpisał: Nawet jeśli macie rację to i tak nic Wam to nie da...
I to właśnie jest najgorsze...choć myślę że dobrą lekcje otrzymał pan dyrektor i mam nadzieję że więcej to się nie powtórzy...
ech Agata...Ty to zawsze jakąś burzę rozpętasz ;)
solid to pierwsza taka burza w moim życiu i mam nadzieję że ostatnia:) ja to grzeczny dzieciak przecież jestem;)